Info

FAQ oraz Opis odwyku od porno krok po kroku dla początkujących znajduje się tu: http://nadopaminie.blogspot.com/2014/05/100-post-odwyk-krok-po-kroku-dla.html

środa, 28 grudnia 2016

Archiwum

Gdyby ktoś się zastanawiał czym jest nofap w swej prawdziwej istocie to tak naprawdę nic więcej jak powrót do korzeni, pewnego spokoju, niż niekończącej się bonanzy. Nie ma tutaj większej filozofii i nie ma co podnosić rangi zwykłego powstrzymywania się od walenia konia :) Myślę że w moim przypadku temat ten jest już wyczerpany, dlatego postanowiłem przenieść bloga w stan archiwum. Jeśli kogoś to wkurza nie denerwuj się proszę, poprostu niech to będzie ostatnia, ale najważniejsza lekcja, że pewne tematy trzeba zostawić za sobą i iść do przodu. Natomiast jeśli ktokolwiek uważa, że jest to błąd to zachęcam go do rozpoczęcia własnego bloga, im więcej punktów widzenia tym lepiej.

Na koniec zachęcam wszystkich nowych czytelników, którzy wpadli tu przez linka z innych stron czy przede wszystkim googla, aby zerknęli na poniższy art będący wprowadzeniem w temacie odwyku od pornografii: 

Z prawej strony znajduje się lista linków "Archiwum bloga" podzielonych na lata oraz miesiące. Zachęcam do czytania od początku.

Pragnę podziękować wszystkim czytelnikom oraz autorom listów i komentarzy, bez nich nie powstałoby tyle ciekawych artykułów.

Głowa do góry i błagam niech nikt nie traktuje odwyku od porno jako "walki" itp rzeczy, bo wtedy tylko robi się sobie krzywdę i utrudnia oczyszczenie głowy od tego syfu :).

Pozdrawiam
Daniel

ps: nowe treści nie będą już dodawane, ani arty czy komentarze. Chcesz się wyrazić? załóż swoją stronę, anonimowo na bloggerze i pisz, zrobisz tym więcej pożytku niż myślisz!



edit:
specjalnie dla Roberta odpiszę na jego list (pełna jego historia tutaj). Uważam jego historię za przełomową dla tego bloga, przypadek wyleczenie mimo wpadki po drodze, ale czasem się zdarza i najważniejsze, że udało mu się przez to przejść.

"Witaj Danielu tu Robert od lekarzy, właśnie przeczytałem ostatniego posta na tym blogu Archiwum. Aż mi się trochę łza zakręciła że to już koniec ale domyśliłem się w ostatnich miesiącach że to już będzie koniec. I tak się dziwiłem że ty jako zdrowy facet, który ma przecież inne zajęcia poświęca się jeszcze pisząc teksty na blogu a tak naprawdę wszystko już zostało tam powiedziane a historie innych się powtarzają. Chce ci podziękować że akurat w tym czasie co trwał blog ja zacząłem szukać przyczyny moich problemów i ja znalazłem u ciebie do tego mogłem być częścią tego wyrażając swoje przemyślenia i przede wszystkim wyrzucić z siebie dla anonimowych ludzi wszystko co mi siedziało w głowie. Widzisz teraz już bym tego nie zrobił bo już blog nie istnieje. Powiedzmy że zauważyłem mój problem w odpowiednim wtedy czasie. Jeszcze raz dziękuję Daniel mam wspaniała córeczkę co razem daje mi szczęśliwa trzy osobowa rodzinę. Jestem w stanie uprawiać seks bez tabletek w coraz większej liczbie pozycji seksualnych i moja głowa jest inna niż była kiedyś mam inne priorytety. Jestem wolnym człowiekiem!!!  Powodzenia I sukcesów w życiu życzę takich jakich miałeś jako osoba anonimowa tu na tym blogu. Cześć"

Chciałbym podziękować Tobie Robert, bo dla mnie i wielu jesteś dowodem, że nawet w absolutnie skrajnej sytuacji, gdzie już miałeś iść na operację jakiejś absurdalnej wymyślonej, drogiej terapii to dałeś radę i jak widać we własnych słowach są pozytywne tego efekty. Faktycznie w temacie odwyku od porno uważam że niewiele da się o tym już powiedzieć. Blog to obecnie zbiór około 400 artykułów oraz listów, prawie półtora miliona wyświetleń przez 3 lata co jest zaskakujące biorąc pod uwagę brak reklamy i niszową tematykę. Jednak niezależnie od punktu widzenia, nawet nie potrzebnie uwznioślając temat do rangi nie wiadomo czego to wszystko i tak się sprowadza do prostej rady: przestań oglądać porno, jakiegokolwiek, w każdej postaci i tyle :) Oczywiście historie są różne, czasem wręcz tragiczne, gdzie ludzie mają ciężkie myśli, zastanawiając się czy z powodu braku erekcji mogą czuć się mężczyzną itd. Strasznie siada to na psychikę oraz związki. Ponownie jednak, sprowadza się to do tej jednej prostej rady. Może i będzie ciężko na początku, ale to żadna cena wobec wyzdrowienia. 

Zaczynając bloga jak wielu szukałem odpowiedzi, alternatywy dla tabletek i lekarzy, jedyne co było w necie to reklamy argininy, niebieskich piguł oraz terapii. Gdy zacząłem czytać stronę http://yourbrainonporn.com/ gdzie Gary Wilson będący naukowcem oraz wykładowcą, od lat zbiera informacje na temat uzależnienia od porno, wydawałoby mi się jakbym odkrył coś bezcennego, czegoś co nie da się kupić, a wszyscy wiemy jak łatwo zdrowie stracić i co wtedy każdy by nie zrobił aby je odzyskać. Jego sławny filmik na TED był dla mnie odkrywczy i dzięki niemu moje życie wyszło na prostą:
  



Nie było to oczywiście łatwe, ale pisanie bloga, czytanie kolejnych pozytywnych historii wyleczonych osób na http://yourbrainonporn.com/ oraz artykułów rozkładających mechanizm uzależnienia na czynniki pierwsze, sprawiło że przekonałem się że nie ma innej drogi wyleczenia i muszę być cierpliwy, uspokoić nerwy, zająć się normalnym życiem. Łatwo z perspektywy czasu to powiedzieć, ale łatwo nie było, symptomy odstawienia używki przekonały mnie, że to było faktyczne uzależnienie. Wiem że na tym etapie wielu trafia na tego bloga, kiedy jest ostatni dzwonek, gdy człowiek ma do siebie odrazę po tym co niedawno oglądał, ale i tak wpada w ten kolejny wyniszczający cykl.
    Przez długi czas utrzymywałem bloga, dodawałem kolejne listy oraz arty, gdyż chciałem zostawić w internecie alternatywny punkt widzenia w kwestii problemów z erekcją. Jeszcze raz podkreślę, że dla faceta ten problem jest niezwykle wyniszczający, a sam szukając odpowiedzi co można z tym zrobić wchodziłem już na dziesiąte rezultaty wyników w google w tym temacie i niewiele było tam info poza tabletkami... Jak widać moja misja została spełniona, ślad mimo że niszowy pozostał i nadal nowi czytelnicy tutaj trafiają co mnie bardzo cieszy. Co ciekawe przez te trzy lata miałem kilka propozycji wystąpienia w TV, raz udzieliłem nawet anonimowego wywiadu na jednym z portali internetowych, nie mówiąc o ama na wykopie po którym zacząłem pisać bloga. 
     Nawet na pewnym etapie zacząłem się zastanawiać czy nie pójść w tym kierunku i nie doradzać w tej tematyce za pieniądze, serio. Pojawiła się nawet taka jedna propozycja stworzenia wyspecjalizowanej kliniki co było ciekawe, ale powiem szczerze, że mam lepsze pomysły na swoją osobę i przepraszam że to powiem, wybaczcie, ale latami nie wiedziałem że będąc uzależnionym babrałem się w gównie i nie chciałbym tego robić dalej, tym bardziej na żywo. Żeby była jasność jestem dumny z bloga, z czytelników, z tych wszystkich listów, ale po pierwsze koniec końców uzależnienie od porno i branie pieniędzy za leczenie tej przypadłości, gdzie wszystko sprowadza się do pożegnania się na zawsze z pikselami, co to za wyzwanie.... ? Serio, każdy wyleczony wie a nawet się śmieje z siebie z dawnych lat, jak mógł trzepać jak wariat wogóle nie widząc że traci czas, energię oraz zdrowie. 
     To podstępna choroba, męcząca w leczeniu, ale sposób wyzdrowenia, odwyku jest banalny jak budowa cepa. Jasne że pochodną są problemy: osobiste, w związku, w rodzinie, w pracy itd, ale likwidując podstawowy problem, reszta z czasem zacznie się prostować i nie ma sensu dodawać nie wiadomo jakiej filozofii, którą szczególnie lekarze chcą sprzedać. Bo tak rynek leczenia uzależnienia od porno się zaczyna tworzyć, ale nie wróżę mu wielkich sukcesów, gdy leczenie jest tak banalne, no chyba że ktoś na siłę chcę odkrycia kilku dodatkowych chorób psychicznych w pakiecie ;) Wtedy na jednej wizycie się nie skończy. Zatem dam każdemu radę za darmo, przestać walić, skasuj filmy, zainstaluj k9, wychodź z domu, uprawiaj sport, zaakceptuj że początkowo może być ciężko, ale dasz radę.
    Nie uwierzysz, ale właśnie zaoszczędziłeś na wizycie u lekarza, jakieś 150 czy 200 zł. Nie babraj się w gównie, zostaw je za sobą. 
    Jeśli natomiast ktoś chce się pochwalić udanym odwykiem to zachęcam opisanie swojej historii na http://yourbrainonporn.com/ u Garego albo poprzez własnego bloga, im więcej takich stron tym lepiej.
     Cieszę się, że Robert napisałeś, nie wymarzyłbym sobie lepszego zakończenia tej przygody oraz pewnej misji polegającej na uzmysłowieniu, że porno nie jest dobre, powoduje uzależnienie oraz problemy z erekcją. Nie mam już w tym temacie nic do dodania tym bardziej, że specjaliści, ale prawdziwi, a nie dojący kasę za psychoanalizy, piszą coraz częściej profesjonalne prace w tym temacie. Gary Wilson wraz z kilkoma osobami przykładowo w 2016 roku opublikował dwa ważne artykuły w medycznych periodykach/ stronach, które wielokrotnie były cytowane:
    Czego zatem więcej chcieć? Dla mnie temat, tak osobiście jest już zamknięty, ponownie dziękuję wszystkim. Mam wielką satysfakcję że wspólnie oraz anonimowo udało się pomóc tylu osobom, a przede wszystkim uzmysłowić, gdzie jest problem z pornografią. Sam wielokrotnie w przyszłości będę wracał myślami do tej strony oraz będę się uśmiechał, że kurcze udało się coś tak fajnego zrobić, kto by pomyślał i to jest największa moja satysfakcja. Dlatego radzę wszystkim wyleczonym z uzależnienia, aby zamknęli ten temat i zajęli się życiem, nie tym co było, ale tym co jest dzisiaj i przed nami.

Pozdrawiam i dziękuję Wszystkim :)
Daniel

wtorek, 27 grudnia 2016

Naukowe dowody że NOFAP działa, video

Zachęcam do obejrzenia poniższych filmów, ładnie oraz skrótowo opisuje cały mechanizm działania porno, wszystko to co było opisywane wcześniej na blogu ale zebrane w przystępną prezentację:






Pierwszy film oczywiście pojawił się ostatnio na znanym wykopie pod linkiem:
http://www.wykop.pl/link/3524615/nofap-naukowe-dowody-ze-to-dziala/

dziękuję, że nadopaminie zostało dodane przez jednego z użytkowników pod znaleziskiem!

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Ograniczenie dostępu do porno przez dostawców usług internetowych, przemyślenia nad polityczną propozycją

Część z naszych czytelników pewnie słyszało newsa, że powoli wykluwa się propozycja ograniczenia dostępu do porno na poziomie dostawców usług internetowych proponowana przez polityków. Więcej można poczytać np tutaj: http://pclab.pl/news72179.html
     Blokowanie treści porno ma być również wprowadzone w UK, ale co ciekawe wg ostatnich wersji projektu tam same strony www mają weryfikować wiek osób na nie wchodzących, jeśli by nie wprowadziły takiej opcji to wtedy takie witryny byłyby blokowane przez Państwo, więcej tu: http://www.wired.co.uk/article/porn-age-verification-checks-digital-economy-act-uk-government Co ciekawe nie ma informacji jak niby te strony miałyby weryfikować wiek na nie wchodzących osób, w Polsce jak na razie jest zwykle pytanie czy dana osoba ma 18 lat, co oczywiście jest naiwnym rozwiązaniem bo każdy dzieciak kliknie tak.
   Jak widać dużo na razie nieścisłości w obu krajach, bardziej restrykcyjna wydaje się Polska wersja, gdzie domyślnie porno byłoby blokowane przez dostawców ISP, a jego odblokowanie możliwe stałoby się po przedłożeniu dokumentu potwierdzającego wystarczający wiek. Niestety w praktyce sprawi to wiele problemów, bo raczej nikt nie pójdzie do Pani z okienka z dowodem i powie że chce oglądać porno i co ma podpisać, a tym bardziej wątpię aby wysyłali skan dowodu online do dostawców itd. Raczej na pewno rozpowszechniłoby takie rozwiązanie popularność tor-a, vpn-ów, czy innego wymyślnego sharowania takiego contentu nawet przy użyciu dropboxa, google driva czy podobnych rozwiązań. Obejście i tak się znajdzie, a same treści zejdą do podziemia i niestety nie będzie dobrze, gdy pojawi się więcej userów tora, często uzależnionych w nowym medium słynącym z treści pedofilskich i podobnych... To właśnie ujawnia główny problem regulacji internetu, który jest ostatnim wolnym medium ze wszystkim swoimi wadami, jednak lepszym w obecnej formie niż gdyby był w pełni uregulowany. Jestem w pełni za, bez obiekcji za obecnym stanem, gdzie są kary bezwzględnego więzienia za nieodpowiednie treści, ściganie pedofilów itd i to prawo działa.
     Jedynie co można bybyło poprawić to prawo fair use aby twórcy np recenzji filmów mogli używać urywki np kinowych obrazów do stworzenia nowej wartości. Chodzi o sytuację gdzie wielu twórców np na youtube ma kasowane filmy lub zabieraną monetyzację bo dana firma uważa, że ten filmik godzi w ich prawa. Często zdarzają się intencjonalne pomyłki gdzie w praktyce nic nie mają wspólnego z daną treścią, ale zabierają monetyzację twórcy. Wróćmy jednak do tematu porno, które zawsze jak istniało tak będzie istnieć. Niestety zamiast szerzyć wiedzę o szkodliwości porno, władze starają się je wyplemić, co nie jest możliwe, a co gorsza tworzy furtkę do kontroli internetu jako takiego i to jest główny mój problem z takimi pomysłami. Wszyscy pamiętamy problem ACTA oraz podobnych pomysłów ograniczających wolność w sieci. Oczywiście, że pełna wolność poza prawem na przykładzie tora i zawierających jego treści pokazuje, że nie jest odpowiednim rozwiązaniem. Z drugiej jednak strony kto tworzyłby i nadzorował rejestr stron zakazanych i jaką da gwarancję że nie znajdą się tam witryny, które mogą nie podobać się jakiejkolwiek władzy niezależnie czy obecnej czy po przeciwnej stronie barykady, chodzi mi szczególnie o takie gdzie prezentuje się wałki kolejnych polityków i podobne sprawy. Stworzenie rejestru stron porno może być łatwym do przepchnięcia w dobrej intencji precedensem, ale później rozszerzenie go o inne strony "nieodpowiednie" jak np jakiś blog, który wytyka nieprawidłowości danej władzy to już spore ryzyko zwykłej cenzury. Chyba że taki rejestr tworzyliby dostawcy i ich odpowiedzialność byłaby w jego utrzymaniu to może by miało sens, ale nie jestem przekonany mimo wszystko.
     Wielokrotnie mimo tematyki bloga, czyli uzmysłowienie destrukcyjnego wpływu na ludzi pornografii, czyli przede wszystkim problem ze zdrowiem oraz seksem, uważam, że tak restrykcyjne propozycje przyniosą więcej szkody niż pożytku. Kompletnie poronionym pomysłem jest przekładanie dokumentu żeby mieć dostęp do porno, bo inaczej będzie zablokowany. Czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie opcji do zaznaczenia z potwierdzeniem sms-owym jak w banku na stronie dostawcy internetowego co umożliwiałoby dostęp do pornografii? Byłoby to bardziej eleganckie rozwiązanie i wydaje mi się lepsze z punktu widzenia rodziców. Nie ukrywajmy, że sama intencja ochrony dzieci jest pozytywna i ją rozumiem, a nawet popieram, ale oddane powinno to być rodzicom w panelu ustawień dostawcy internetowego z którego wszyscy potrafią korzystać.
    To co jest prezentowane w obecnym kształcie, który zresztą jest bardzo mglisty jest dla mnie mimo wszystko nie odpowiednie, gdyż przekształci porno w owoc zakazany i przeniesie go do podziemia, gdzie o kilka kliknięć dalej mogą znaleźć się jeszcze gorsze treści. Niestety jako rozwiązanie wtedy podanie zostanie pewnie zakazanie tora co sprawi że defacto rozpopularyzują tą ciemną platformę i rozpocznie się łapanie króliczka blokując coraz bardziej wymyślne rozwiązania, a w praktyce skończy się na pełnej kontroli internetu. Porno nie jest dobre dla nikogo i nie zmienię mojego zdania, ale lata prohibicji w USA powinno nauczyć, że blokady nie są rozwiązaniem. Rozwiązaniem według mnie jest:
   - obowiązkowe informacje o szkodliwości porno na każdej stronie z takimi treściami, jak na pudełku na papierosach, że powoduje problemy z seksem, erekcją plus filmik tłumaczący dlaczego tak się dzieje. Niech taka informacja zajmuje obowiązkowo 25 górnej części ekranu na wszystkich stronach, gdzie jest porno. Wiem że pomysł absurdalny, ale lepszy niż cenzura całej sieci. Jeśli dane strony by nie miały takiej informacji (standaryzowanej co pozwoliłoby automatyczną weryfikację botami) to taka strona byłaby blokowana przez ISP również informacją, ale na cały ekran o skutkach porno, ale jeśli user chce iść dalej to droga wolna, gdy się na to zgodzi. Oczywiście powstałyby pewne rozwiązania jak adblockery i podobne, ale zaczęłaby trafiać wiedza o skutkach porno do szerszych mas ludzi.
   - w panelu ustawień dostawcy internetowego, który ma każdy posiadający dostęp do internetu powinna być opcja "parental lock" dla rodziców, gdzie łatwo mogliby blokować porno jednym kliknięciem i np potwierdzeniem kodem sms jak  w banku, aby dzieciak nie odwrócił tego ustawienia. Dodatkowo byłaby opcja blokowania tora, stron hazardowych i innych, coś jak w panelu programu k9.
   - edukacja i jeszcze raz edukacja, ale bez wzbudzania poczucia wstydu, obrażania ludzi oraz traktowania ich jak idiotów, bo pewne władze wiedzą lepiej od nich co jest dla nich dobre.

   Na koniec ostatnia refleksja. Dla mnie kompletnym absurdem jest ten temat, zresztą sami dostawcy internetowi bez odgórnych rozwiązań mogliby wprowadzić takie własne k9 jako dodatkową opcję co nawet skłoniłoby do zakupu u takiego usługodawcy. Byłoby to bezpieczniejsze niż potencjalna postępująca odgórna cenzura sieci. Wydaje mi się że ważniejszy jest temat potencjalnego zakazania seksualizacji dzieci w bardzo młodym wieku przez ideologię gender. Wiem że obiecałem że nie będzie tu tematów politycznych czy religijnych i w pełni się z tym zgadzam z wskazaniem na wieszanie pedofilii jak i z każdej religii (bo w praktyce myśli się o jednej, a bardziej przyzwolenie na to jest w drugiej) oraz politycznych osób czy zwykłych szaraczków. Natomiast obecnie mamy pełzające przyzwolenie na mącenie dzieciom w głowie i niestety każda władza wie, że o ile nie da się zmienić w pełni obecnych pokoleń to już kolejne od małego już tak. Sory ale dzieci powinno się zostawić w spokoju, bo inaczej skończymy jak UK gdzie dzieciom daje się kwestionariusze, gdzie muszą wskazać jaką mają płeć spośród 23 odpowiedzi. Tak to nie pomyłka, dwudziestu trzech w tym takie kwiatki: jak gender fluid, demi -boy i podobne. Poczytajcie sobie: http://www.theargus.co.uk/news/14236195.Brighton_school_children_asked_to_choose_from_list_of_23_terms_to_describe_their_gender/
     A i dla tych co pomyślą pustaków, że to dobry kierunek uważam szczerze, że etap pewnej wolności, który udało się osiągnąć nie był idealny, ale wystarczający i na tym trzeba było się zatrzymać w pewnym momencie. Niestety trend idzie w kierunku wychowywania dzieci przez gejów, cichego przyzwolenia na małżeństwa i seks z nieletnimi szczególnie na zachodzi oraz dziwne poszlaki czystej pedofilii na wielu szczytach władzy nie tylko politycznej. Sory ale ja się na to nie zgadzam i tutaj wpierw powinno się położyć tamę, bo większość ludzi ma zdrowy rozsądek i wie że nie ma miejsca na takie rzeczy. Tak samo większość wie że masturbacja w normie jest normalna jak i seks przedmałżeński czy nawet mimo wszystko przerwanie ciąży jeśli jest bardzo duże prawdopodobieństwo problemu z płodem, albo wynika z gwałtu. Nigdy nie da się usatysfakcjonować wszystkich, niestety, ale kurwa jak kolejny raz słyszę o zabawach gender w przebieranki chłopców w sukienki czy podobne ochujałe pomysły to wybaczcie. Oczywiste jest że dorastające dzieci z kipiącymi hormonami to łakomy kąsek dla Państwa w ich kształtowaniu dla własnych celów, ale to powinno się pozostawić rodzicom. Wracając do tematu porno i pełnego blokowania, to zły pomysł i czas zająć się innymi ważniejszymi sprawami, bądź wydać rozporządzenie dla ISP aby same stworzyły takie dobrowolne rozwiązanie w pełni pod kontrolą rodziców, a nie Państwa.

Trochę odpłynąłem od tematu, jestem ciekaw waszej opinii, tym bardziej że zastanawiam się czy świat zwariował z swoimi pomysłami czy może ze mną coś jest nie tak.



edit: Ministerstwo cyfryzacji zdementowało te plany...


wtorek, 15 listopada 2016

Engelwood, pytanie czy oglądanie porno może zmienić orientację seksualną? Porno TS oraz shemale a facet hetero

Witam Danielu na twój blog trafiłem całkiem nie dawno.  moja historia jest identyczna pewnie jak większości osób wysyłająca do ciebie listy. Mój odwyk przebiega dość gładko bez jakieś walki o życie czy cuś acz trwa on dopiero kilka tygodni. Mimo to tak krótki okres wystarczył mi na to by trochę mi się oczy odetkały.
Zauważyłem że często przewija się przez twój blog listy z zapytaniem, czy Porno może powodować zmianę orientacji. "Zacząłem oglądać gay porn albo shemale co robić"  
Więc postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. związanymi z tym tematem.


Jak wiemy częste fapanie powoduje dużo wymęczenie organizmu który podczas orgazmu  po za zalaniem zwojów mózgowych dopaminą pozbywa się też z swojego krwiobiegu mikroelementów oraz co będzie kluczowe dla tego co chcę wam opowiedzieć a mianowicie pozbywa się hormonów.  Permanentny fap powoduje w organizmie faceta drastyczne obniżenie poziomu Testosteronu. Jego długotrwały niedobór wpływa  na sposób postrzegania świata oraz na zachowanie. 

Mózg uzależniony od fapania domaga się kolejnych bodźców i coraz to dziwniejszego Porno. Prędzej czy później między BBW murzynkami i Azjatkami, natrafimy na pornuchy których tematyką jest BDSM. a później na tzw Fendom czyli kobiecą dominację. a potem jeszcze bardziej specyficzny typ pornucha jakim jest Pegging. Dla normalnego faceta o normalnym poziomie hormonów i normalnie pracującym mózgu raczej tego typu czynności są mało atrakcyjne ponieważ nie odpowiadają jego roli w przyrodzie.
Facet o niskim poziomie testosteronu czy to z powodu permanentnego fapu czy innych medycznych powodów staje się bardzo podatny na tego typu bodźce. Podświadomie powstaje u niego przeczucie że skoro on zawiódł jako facet to naturalną rolą seksualno/społeczą dla niego będzie przybranie roli bardzo pasywnej kobiety, (oczywiście chodzi tylko o rolę seksualną)
Kolejną kwestią którą zaobserwowałem na własnych doświadczeniach. Tak samo jak odwyk jest procesem stopniowym tak samo brnięcie w TSporn i Gayporn jest procesem stopniowym. Z Każdym filmem toniemy coraz bardziej i bardziej.  Między gayporno a tym heterosexualnym jest zasadnicza różnica i przypadkowe przejście z hetero na gayporn raczej szybko nie następuje. Do takiej zmiany potrzebna jest forma pośrednia. Bardzo niebezpieczna forma pośrednia. Jaką są tzw Shemale Ladyboy Tranny bądź Sissy. czyli szeroko pojęte Panie z Ptaszkiem.
Czerpanie przyjemności z porno jest oparte tylko i wyłącznie na zmyśle wzroku (słuchu raczej rzadko zwłaszcza że jeszcze mama czy dziewczyna usłyszy i będzie przypał :P ) Dlatego nasz mózg skupia się na tym na tym by dostać odpowiedni bodziec wzrokowy odpowiednie cechy fizyczne i zachowania kojarzące się na z upośledzoną formą seksu jaką jest fapanie, zmysły węchu i dotyku nie uaktywniają się podczas fapu.
Transetki mają wszystko czego nasz mózg oczekuje wzrokowo od bodźców występujących podczas oglądania  porno. Idealne kobiece cechy płciowe trzeciorzędowe.  Piersi budowa ciała, twarz włosy i tp a nawet kobiece zachowania, mowę ciała czy nawet kobiecy głos. jedyna różnica to tylko jedna "dziurka" i własny ptaszek. Co wbrew pozorom jest dla nich atutem a nie przeszkodą w przyciąganiu uwagi fapacza we wczesnym stadium uzależnienia od Porn który nie wychodzi poza tematykę lesb&hetero.
film w którym kobieta zabawia ręką ptaszka jakiegoś Pana dla początkowego fapacza jest mniej interesujący niż film z shemale która/który samotnie wali konika.  W pierwszym przypadku poza bodźcami kojarzonymi jednoznacznie z płcią przeciwną pojawia się też "jakiś inny obleśny typ który jeszcze coś tam pojękuje, normalnego faceta bardziej zniechęca do podniecenia seksualnego niż podnieca" Natomiast u Transetki wszystkie bodźce kojarzone z własną płcią i będące podświadomie odpychające ograniczają się tylko i wyłącznie do jej ptaszka.
Zwłaszcza w dzisiejszych czasach dzięki postępowi nauk biologicznych i humanistycznych TSgrils zmieniły się z facetów w perukach i koślawym makijażu w osoby będące z wyglądu i zachowania praktycznie kobietami z wyjątkiem penisa zamiast pochwy.
operacje plastyczne i makijaż mogą w dzisiejszych czasach czynić "cuda". Zresztą podejrzewam że gwiazdy branży będące kobietami i Shemale mają tych samych chirurgów plastycznych. Dla których nie ma znaczenia czy wszczepiają implanty i piłują szczękę genetycznej kobiecie czy Transece. Byle by tylko osiągnąć karykaturalny efekt atrakcyjnych cech kobiecego ciała jak Pupa w rozmiarze G czy twarz barbie.
Co jeszcze gorsze shemale widzą że aby osiągnąć w branży sukces nie tylko muszą wyglądać jak kobiety ale i zachowywać się jak one. i nie chodzi tu o wspólne wypady na zakupy z koleżankami czy ploteczki przy kawie ale o drobne detale w zachowaniu które przyciągają facetów do genetycznych kobiet. Pomaga im w tym cała masa syntetycznych kobiecych hormonów jak i blokerów własnych hormonów męskich.  Które o ile w Polsce są rzadkością tak np za oceanem są dość łatwo dostępne. i tak samo jak wcześniej wspomniany Testosteron Wpływają bardzo silnie na zachowanie.
Oczywiście kobiece hormony podawane w hurtowych ilościach facetowi nie przechodzą bez echa przez jego organizm. Co najśniejsze spowodowało to mały kryzys w branży Transporn. Gdyż najbardziej rozchwytywane gwiazdeczki tej branży zdobywał swoją pozycję ciągłym faszerowaniem się kobiecymi hormonami. Co poza bardziej kobiecym trzepotaniem rzęsami czy ładnie sterczącymi piersiami powodowało również permenty problem z erekcją, zanik jąder oraz zmniejszenie się ptaszka do rozmiarów łechtaczki już o zupełnym braku wytrysku nie mówiąc. coś jak w przypadku dead grip. Stety/niestety problem rozwiązano ok roku 2013 kiedy to na rynku pojawiły się "medykamenty" które niezależnie od poziomu hormonów powodują jako taką erekcję i obfity wytrysk nasienia bardzo marnej jakości.
Ale wracając do fapania. Dzięki tak zmyślnym formą przejściowym. większość fapaczy nie zdaje sobie sprawy kiedy od przechodzą od pojedynczego zdjęcia bardzo atrakcyjnej pani z ptaszkiem do praktycznie gayporn. Podczas standardowego poszukiwania coraz to silniejszych bodźców.

i tak brną w te głębiny i tak brną w te głębiny aż w końcu pojawia się dno
Które może dzięki resztką zdrowego rozsądku i po części dzięki twojemu blogowi udało mi się w końcu dostrzec i jeszcze z zapasem paru metrów do dna zmienić kierunek i zacząć płynąć w stronę powierzchni.
i teraz nagroda dla tych co nie napiszą w komentarzu Tl;DR gdyż teraz wam opowiem jak wygląda widok dna.


I tak pewnego razu  na jakieś stronie z Transetkami natrafiłem na kategorie "Sissy" czyli czymś w rodzaju bardzo submasywnej autofeminizacji. Uwierzcie mi że bardzo mocno się zdziwiłem gdy okazało się zamiast tam paru obrazków i kilku filmków jakiś hardych zboczeńców okazało się że jest to cały dobrze prosperujący biznes. Mający na celu wmawianie facetom którzy cierpią na permanentny brak testosteronu z powodu ciągłego fapu  że polegli w życiu jako facet i powinni zostać Sissy czyli w praktyce Transetkami których jedynym celem  w życiu jest świadczenie usług seksualnych prawdziwym facetom.
Co nie jest dość trudne ponieważ dla osób cierpiących na tzw dead grip oferują nowe sposoby zalewania mózgu dopaminą bez konieczności używania niedomagającego siusiaka. a dodatkowo serwuje kolejne bodźce pornograficzne.
Aż się przeraziłem gdy okazało się że internet pełen jest filmików zawierających tzw hipnoz feminizacyjnych  które mają za zadanie zwalczanie resztek męskiego instynktu samozachowawczego delikwenta który je ogląda. Do  tego jeszcze poradniki z diety która ma pomagać w zwalczaniu prób reprodukcji testosteronu przez organizm. I techniki specjalnej masturbacji które najpierw opierają się na wielogodzinnych seansach fapania na dead gripie a później za pomocą różnych gadżetów (jak plastikowy kaganiec na penis) czy też specjalnych technik znęcania się nad członkiem by spowodować permanentną impotencję   a ostatecznie wytworzenia w mózgu silnych homoseksualnych dewiacji i ciągłych fantazjach o byciu kobietą używaną przez mężczyzn jako zabawkę erotyczną. A ostatecznie do zniszczenia podstawowej cechy męskiej seksualności jaką jest czerpanie przyjemności z seksu i orgazmu za pomocą Penisa. Gdyż faceci w odróżnieniu od kobiet które posiadają strefy erogenne praktycznie na całym ciale, posiadają je głównie w obrębie członka. i zastąpienia jej mieszanką dewiantycznych fantazji erotycznych o pełnej dominacji przez facetów którzy spełniają swoje role seksualne, orgazmu analnego i prostaty oraz pornografii o wyżej przedstawionej tematyce.
Widząc takie rzeczy stwierdziłem że chyba rzeczywiście pornuchy są szkodliwe i chyba najwyższa pora zawracać i tak trafiłem na twojego bloga.
Tu na pocieszenie dla wszystkich martwiących się o swoją orientacje i o to czy przypadkiem nie stali się homo przez porno. Mogę pocieszyć że z własnego doświadczenia już po paru tygodniach odwyku poziom testosteronu zaczyna wracać do normy a co za tym idzie mózg przestawia się na kosztowanie ust prawdziwych kobiet a nie na oglądanie pań z ptaszkiem czy gayporn w komputerze. Wszelkie trans/homo fantazje zaczynają powolutku ustawać tak samo jak z każdym oglądniętym filmem się rozwijały.

Pozdrawiam Engelwood!


Ps. "przepraszam jeśli list jest za długi i zawiera masę błędów gramatycznych stylistycznych czy ortograficznych. Ale piszę go na zdezelowanej klawiaturze. A przy okazji jest to chyba temat podwójnie wstydliwy, chyba jeszcze bardziej niż zwykłe heteroporno. więc pisaniu tego listu towarzyszyło lekkie poczucie zażenowania własną osobą i swoimi przeszłymi działaniami.







Z ciekawości zapytam czy robiłeś sam dla siebie jakieś badania testosteronu? Jasne że ciągi często wielo godzinne kumulują zmęczenie czy wręcz na końcu wypalają faceta, zawsze ma to jakiś skutek fizyczny oraz psychiczny. Z jednej strony już powstałe przyzwyczajenie chęci fapania jak kawa o poranku a z drugiej chęć osiągnięcia dopaminowego haju przeglądając coraz to nowsze filmiki, wielu zakładek, szukanie kolejnego różnorodnego, nowego porno czy chatu itd powoduje działania jak u narkomana poszukującego kolejnej działki. Czasem takie osoby działają jak z automatu w pewnym amoku. Nie musi być to też tak drastyczne bo zwykle uzależnienie rozwija się powoli latami, a intensyfikuje gdy organizm potrzebuje coraz więcej aby uzyskać orgazm, wtedy taka osoba szuka zwykle coraz cięższego, odmiennego porno bo stare już nie działa tak podniecająco. Według mnie ten mechanizm w większości odpowiada za to o czym piszesz. Testosteron, może i też ale ciężko to stwierdzić bez jakiś badań. Poszukiwanie nowości i coraz cięższego porno to jednak pewien fakt raportowany w wielu listach. Dany gatunek porno z czasem się zawsze opatrzy i zachodzi ten sam mechanizm jakby ktoś jadł codzień tą samą zupę, mózg działając impulsywnie i szukając czegoś nowego, potencjalnie lepszą "dawkę" łatwo przeskoczy na bardziej hardcorowy gatunek. Uzależniony działając w amoku z tego skorzysta a po wszystkim będzie miał sam do siebie obrzydzenie, cykl się jednak powtórzy następnym razem bo granica została już przekroczona a dawne "normalne" porno już nie jest tak podniecające. Ta feminizacja to już chyba kolejny etap, gdzie oglądanie i gejowskiego porno to za mało i łączy się to z pewnymi fantazjami, jakiejś autoerotyki bo już nawet piksele jakie by niebyły to za mało. Pewnie kolejny etap to jakieś chaty, "serwisy ero randkowe" czy nawet chęci spotkania się z facetem. Niestety takie przypadki w listach tez się pojawiały, gdzie od osoby hetero tak te fantazje ewoluowały po drodze skacząc przez różne gatunki porno. Ciężko tutaj to rozbijać na poszczególne części składowe bo jak sam piszesz towarzyszy temu słuszne jednak zażenowanie i jest sygnałem że naprawdę dawno granica została przekroczona na której powinno się coś z tym zrobić.
Na szczęście czytając  niektóre takie przypadki na yourbrainonporn widać że odwyk jest w stanie pomóc takim facetom i na szczęście wszystko wraca do normy, wracają do swej naturalnej seksualności. Mimo wszystko w większości to jest jakiś pokręcony ale jednak świat fantazji. Czasem mogą nawracać, ale tutaj trzeba zrozumieć naturę problemu, poszukiwania dawek dopaminy oraz nowości. Ciężko stwierdzić czy taki odwyk będzie trwał dłużej bo to indywidualna sprawa, ale oczywiste jest że trzeba na niego iść, odciąć się definitywnie od porno, wybaczyć sobie ten epizod, nawracające fantazje ucinać innymi normalnymi myślami czy brać zimne prysznice oraz zająć się normalnym życiem wraz z ograniczeniem komputera do minimum.
   Co ciekawe takie porno ts i shemale przez samych producentów jest określane jako wyłącznie tworzone dla heteroseksulanych mężczyzn, sami są tego świadomi i było opisywane wielokrotnie w Internecie, dlatego są tak sugestywne, zresztą jak całe porno. Nawet wolę się nie zastanawiać jak dana osoba może skończyć trenując swój mózg takimi obrazami i gdy na końcu nawet one już nie doprowadzają do orgazmu, pewne ta feminizacja to kolejny okropny rozdział. Porno to po prostu gówno i tyle.

List Onyksa

Witam,
Piszę do Pana, ponieważ trafiłem na pański blog i mam kilka pytań odnośnie masturbacji i pornografii.
Nie oglądam pornografii, definitywnie, od początku września.
Wcześniej nadużywałem jej, ale postanowiłem z tym skończyć, bo w sumie po prostu też mnie nudziła.
W tym roku robiłem sobie przerwy, kilku dniowe lub kilku tygodniowe od masturbacji.
Aktualnie mam kontuzje nogi, więc nie mogę uprawiać seksu, z tego względu też postanowiłem, ze do wyleczenia urazu, nie będę uprawiał seksu, ani się masturbował.
Przerwy w moich okresach braku masturbacji były przerywane przez jednorazowe przygody seksualne.
Moim głównym problemem jest albo brak erekcji, mimo odczuwania podniecenia, albo opadanie w trakcie seksu.
Chciałbym się tego pozbyć.
Dlatego też, jestem ciekaw, jakie powinienem zacząć zauważać efekty, by móc zacząć uprawiać seks normalnie
(gdyż mam na niego ochotę, ale boję się, że mi opadnie)?
Jak długo powinien trwać okres wyjścia z tego wszystkiego?
Oraz czego - poza oglądaniem pornografii oraz masturbacji - nie powinienem robić podczas tego okresu?
Dodam, że mam 21 lat.
Miewałem również (podczas moich  przerw od masturbacji) erekcje lub straszny przyrost libido, co kończyło się onanizowaniem. 
Za pornografią nie tęsknie. 
Nie mam ochoty też do niej wracać, ani wchodzić na strony porno.
Jestem bardzo obojętny na tego typu samozadowalanie.
Z góry dziękuję za odpowiedź. :)



W większości czytelnicy raportowali problem z erekcją przez nadużywanie porno lub zbyt częstą masturbacje z silnym uściskiem tzw death grip jako przyczynę tego co piszesz. Ograniczając masturbację i jeśli już to lekko oraz pozbywając się porno powinno być dobrze, trzeba cierpliwości nie mówiąc już o przestaniu zamartwiania się.

Paweł

Witam Daniel

Mam do Ciebie kilka pytań jako już można powiedzieć fachowca w temacie uzależnienia od porno i masturbacji. Nie chcę Cię zanudzać swoją historią, bo jest ona taka sama jak za pewne tysięcy ludzi na całym świecie jak i na tym blogu. Jestem wciąż osobą uzależnioną od porno i to od kilkunastu lat. Postanowiłem z tym skończyć i wypowiedziałem wojnę fapowaniu już dłuższy czas temu. Postanowiłem przyjąć taktykę zmniejszania oglądania porno i masturbacji, teraz jestem gotowy żeby z tym skończyć na dobre. Oczywiście nie można wyjść od tak po tylu latach dopaminowania się, że tak to nazwę, po dłuższym okresie odstawienia pojawiły się u mnie stany depresyjne, rozpacz, smutek, przygnębienie, zagubienie, poczucie beznadziejności. Zacząłem wkręcać sobie depresję, chorobę psychiczną,homoseksualizm i wiele więcej. Moje pytanie brzmi czy jest to zupełnie normalne przy wychodzeniu z tego uzależnienia, jak długo te stany będą mnie dręczyć po kilkunastu latach fapowania. Drugie pytanie jest takie - załóżmy, że nie oglądam porno i się przy nim nie masturbuję, to jak mam rozładować swoją potrzebę seksualną jeśli nie mam akurat partnerki i nie zamierzam korzystać z usług dziwek . Czy w tej sytuacji jeśli będę się masturbował raz na dłuższy czas myśląc w zdrowy sposób i zdrowo fantazjując na temat kobiet czy to dalej będzie ze mnie czyniło uzależnionego człowieka od masturbacji. Bardzo będę Ci wdzięczny za odpowiedź na te pytania. Pozdrawiam

Pozdrawiamy,
Paweł 



Twój oraz wiele poprzednich listów jest jedną z przyczyn dlaczego większą wagę będę przywiązywał do zrozumienia aby sobie nie wmawiać pewnych negatywnych rzeczy oraz zaakceptować, ze odłączając ten dopaminowy niemal narkotyczny haj naturalne jest że można się słabo czuć. Poczytaj jeden z poprzednich wpisów: http://nadopaminie.blogspot.com/2016/11/uzaleznienie-nie-jest-wymowka-do.html
Jasne że mogą być wahania nastroju, smutek, dołki itd. Jeszcze gorzej gdy niektórzy się biczują dodatkowo bo tak wypada bo mają takie poczucie winy za lata porno. To jedna z najgorszych opcji jaką można wybrać. Porno jako epizod trzeba zamknąć i zacząć normalnie żyć. Jasne że nie będzie łatwo, ale cóż taki nasz żywot. 
Masturbacja to normalna sprawa i o ile nie łączysz je z fantazjami porno a z prawdziwymi kobietami i nie robisz silnego uścisku czy tego dla sportu to wszystko jest ok. Wszystko z umiarem, ale oczywiście do porno nie wracaj, nigdy.

List Barta

Witaj. Na wstępie chciałbym Ci powiedzieć, że odwalasz kawał dobrej roboty. I ciesze się, że tutaj trafiłem. Od pewnego czasu czytam twojego bloga i nie dawno uświadomiłem sobie jaki ogromy mam problem. Mam 19 lat. Oglądałem porno i masturbowałem się od ok. 13 roku życia, niemal codziennie. Nie zdawałem sobie sprawy w jakie bagno się pakuje. Aż do teraz. Zrozumiałem i rozgryzłem mechanizmy popychające mnie do tej czynności.. Zdałem sobie z tego sprawę, szkoda że tak późno. Zacząłem się niepokoić że jest coś ze mną nie tak. Ponieważ nigdy nie uprawiałem seksu, a bardzo chciałbym być normalny i zacząć cieszyć się życiem seksualnym z moją dziewczyną i dzielić się z nią tym. Niestety, pierwsze próby okazały się porażką, ponieważ wgl mi nie stawał lub był z miękki i nie mogłem w nią wejść, nie kręciła mnie tak jak "laseczki" z filmików. W pewniej chwili wpadłem w taki dól, że zacząłem się zastanawiać czy czasem nie jestem homo.. Tak, takie myśli mi przeszły przez głowę. Ale mogę potwierdzić, że jestem w 100% hetero. Bardzo mnie dobija ta sytuacja. Miałem wcześniej odwyk trwał ok. 1,5 msc i efekty były ale niestety nie dałem rady i znowu wpadłem w ciąg który trwał 4 msc. Postanowiłem, że ostatecznie z tym skończę i jestem o tym przekonany że mi się uda. W tej chwili zaczynam 3 tydzień. O porno nie myślę, nie ciągnie mnie do tego, mam obniżone libido, wgl o seksie nie marzę w tej chwili. W spodniach praktycznie flak ale przez te 2 tyg zdarzyło się że raz miałem poranny namiot od bardzo dawna. Znalazłem sobie nowe hobby, gospodaruje swój czas. Mam czasami wachania nastroju. Raz pewność siebie na MAKSA, a za chwile DÓŁ. Mam, niestety czasem sporo obaw, ponieważ boję się, że nie wrócę do sprawności takiej żeby uprawiać normalny, zdrowy seks. Mam obrazy, że już zawsze będę sobie tylko klepał i nigdy nie "zakosztuje". Dobijająca myśl, już wiele razy próbowałem nie myśleć o tym ale to wraca. Myślisz, że będę mógł kiedykolwiek cieszyć się normalnym stosunkiem z partnerką? Czy znowu będzie podniecać mnie tylko nagie ciało kobiety, tak jak miało to miejsce kiedyś? Czy to zaszło aż tak za daleko że już nie da się tego odwrócić? Z natury jestem pesymistą. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.


Każdy jest normalny tylko czasem zbaczamy z swojej ścieżki, nie ma również w tym nic wyjątkowego bo większość ogląda, chodzi tylko o to aby nie wypaczać sobie obrazu seksu. Tak jak piszesz porno jest bardziej podniecające niż prawdziwe kobiety, żadna z nich nie jest w stanie rywalizować z pikselami, tą różnorodnością, intensywnością etc. Flak to coś normalnego i nic się nie martw, przejdzie, w tym czasie najważniejsze jest nauczenie się że w życiu sa inne przyjemności niż porno, niestety ale dopaminowe skoki rozchwiały Twoje poczucie "radości" dlatego musisz popracować nad odpowiednim samopoczuciem by małe rzeczy zaczęły cieszyć, tak będziesz likwidował te dołki: sport, przyjaciele, hobby etc. Skupiając się na życiu oraz normalnych aktywnościach zrzucasz na dalszy plan wszystko to czym się martwisz i to jest sposób aby jak najlepiej sobie pomóc. Niestety im więcej kłębisz w głowie negatywnych myśli wątpliwości pytań to tylko pogarszasz sytuację. Tak wszystko można odwrócić tylko musisz przestać się przejmować. Wiem że to brzmi banalnie ale innej drogi nie ma jak cierpliwość oraz czas. W pewien sposób poddając się, odpuszczając sobie te pytania oraz wątpliwości wyświadczysz sobie najlepszą przysługę. Zdrowy optymizm to też rzecz której musisz się nauczyć, przejmując kontrolę nad życiem oraz samopoczuciem dużo w tym pomorze.