Info

FAQ oraz Opis odwyku od porno krok po kroku dla początkujących znajduje się tu: http://nadopaminie.blogspot.com/2014/05/100-post-odwyk-krok-po-kroku-dla.html

niedziela, 3 maja 2015

List Michała

Cześć Daniel ,

Czytam tego bloga już dłuższy czas i jest tu naprawdę dużo historii , które są podobne do Mojej . Większość życia i wolnego czasu minęło mi przed kompem , ukrywając się żeby nikt mnie zobaczył .

Nie miałem dużo kobiet zawsze jakoś mi to nie wychodziło , zawsze było tak że podchodząc do kobiety czułem że nie jestem dość dobry żeby z nią być , że mam tyle wad to dlaczego Ona Chciałaby ze mną być wogóle .
No i tak mijał czas na jakiś incydentach z kobietami , ale nic więcej . Gminazjum , Średnia ..

Potem poszedłem na studia zaoczne i do pracy . Całość powtarzała się jak w większej części mojego życia . Pracowałem wtedy w galerii handlowej i miałem duży kontakt z ludzmi , cały czas klienci .

    Wcześniej już zauważyłem że coś jest nie tak ze mną skoro nie moge znalesc tej jedynej . Związek wyobrażałem sobie jako prawdziwa miłość , jak w bajce prawie. W końcu coś mnie tknęło że przecież jestem facetem . Podszedłem do dzewczyny , która mi się od dawna podobał i pracowała parę sklepów dalej . Była naprawdę przepiękna i wogóle od razu poszła ze mną na kawe i to był strzał w dychę , czułem się szczęśliwy jak zaczeliśmy razem chodzić . Wszystko działo się mega szybko , ale ja cały czas fapałem , jak się kochliśmy to nie wiedziałem co jest , lubiłem to , ale jakiejś większej przyjemności mi to nie dawało , nie mogłem dojść  .     
     Nie rozmawiałem o tym z nią , cieszyliśmy się chwilą . Wszystko się zgadzało , ale Ja nie umiałem odpuścić , chciałem  z nią przebywać 24 h Najlepiej . Ona zaczęła się wkurzać o to i uciekać ode mnie i w końcu pomyślałem że znajdę inną przecież , nie docyniłem tego co mam wtedy . Zerwałem z Nią i  i odczułem największy brak w życiu , próbowałem do niej wrócić , ale to już nie było do zrobienia . I wtedy znalazłem się pierwszy raz na tym blogu . Czytałem wszystkie listy z wypiekami na twarzy , wiedziałem że coś znalazłem , coś unikatowego co mi pomoże . Gdy z nią zrywałem pomyślałem sobie że za bardzo ją kocham żeby męczyć ją moją chorobą , czyli uzależnieniem . Po paru tygodniach znalazłem następną dziewczynę , nie do końca mi się podobała , ale chciała być ze mną . Poprzednia w Tym czasie dzwoniła do mnie , ale wtedy byłem już inną . Okazało się jednak że to nie wyjdzie , nie podniecała mnie wogóle , byłem dosyć obojętny w stosunku do niej . W tym czasie chciałem rzucić fapanie , dodatkowo zmieniłem pracę na pracę biurową . Praca była mega stresująca dla mnie w porównaniu do poprzedniej i nie mogłem sobie z tym poradzić . Wytrzymałem 2,5 miesiąca bez fapania  z małymi incydentami ( w sensie wejściem na strone i od razu wyjście z niej ) Praca wydawała się być nie znośna + dziewczyna , która chciała gdzieś jezdzić , coś robić , a mi się nie chciało wogóle nic . Byłem załamany tak naprawdę i tęskniłem za poprzednią dziewczyną . W końcu znowu zmieniłem pracę juz na projektową ( siedzenie przy kompie , robienie projektów i rozmowy z klientami sporadyczne ) . Przez to że tęskniłem z pierwszą dziewczyną , rozwalił mi się związek . Zostałem sam z pragnieniem powrotu do pierwszej dziewczyny , Zaczołem coraz częściej sidzieć przy kompie i szukać porno . Dużo razy próbowałem wrócić do pierwszej dziewczyny , lecz to już nie możliwe , ona ma innego i w sumie po co ma do mnie wracać .

Historia kończy się w tym momencie w ,który jestem teraz . Mija ponad dwa lata od rozstania z pierwszą dziewczyną , Kolejny raz próbuję zebrać się w sobie i rzucić fapanie. Ostatni raz wytrzymałem  10 dni . Czasem jak rzucam czuję energię do działania , a czasem jak ponownie chcę rzucić to jest we mnie dużo goryczy że tak to wygląda . Nienawidzę tego że tak postąpiłem z Pierwszą dziewczyną .Żałuje że tak to wszystko wyszło . W tej chwili znowu próbuję .

Czuje cały czas ciężar , tego co zrobiłem i przyszłych niepowodzeń w rzuceniu fapania.

Spadła mi motywacja , po tylu próbach .  Ten list jest dowodem że nie umiem tego zwalczyć , Wiem że jakbym to rzucił to życie wyglądałoby inaczej , bo wszystko na to wskazuje z analizy postów .

Mam dużo pasji , ale do uprawiania każdej spadły mi już chęci . Obojętność na wszystko .
Będzie jak będzie a potem zobaczymy . Przez te dwa lata od rozstania z pierwszą dziewczyną zacząłem chodzić na siłownię , uczę się języka angielskiego . Jednak , wszystko na półgwizdka . Potem i tak wracam do fapania , tak raz w tygodniu . To i tak mniej niż wcześniej .

Potrzebowałem chyba się zwierzyć w końcu komuś , dlatego napisałem .Przez te dwa lata stałem się ponurakiem i mało organizuję coś w swoim życiu . Jest to chyba najbardziej irytująca rzecz i nieustanne obwinianie się .

W tym momencie zaczynam znowu ,odwyk trwa już trzy dni.
 Może ten post (wylanie w końcu z siebie tego ) pomoże mi to zwalczyć .

Pozdrawiam i ten blog jest naprawdę super sprawą !!! Liczę że coś się w końcu zmieni .

Kompa mam firmowego nie mogę K9 instalować na nim .




Skoro kompa masz firmowego to wiedz że może być tam soft który rejestruje na jakie strony wchodzisz, a jeśli pracujesz w większej firmie to wiedz że tak może być, niech to będzie motywacją dla Ciebie, gdyż ktoś może zobaczyć. Najwyżej powiesz że może miałeś wirusa ale najlepszym wyjściem jest pozbycie się porno, wiesz dobrze że nie ma innego wyjścia i im szybciej tego dokonasz tym lepiej dla Ciebie i Twojego życia. To nie jest kwestia mobilizacji tylko amputacji problemu. Spróbuj ograniczyć porno na poziomie modemu albo podmień plik hosts z listą zbanowanych stron, może nie masz praw admina i to jest problem, w takim razie może czas przestać zabierać kompa do domu. 

List Jacka i jego przekonania zachęcające do odwyku, druga część

Witam Cię Daniel,
Trafiłem na forum 3 tyg. temu już zmęczony nałogiem, i chcący go pokonać. Od razu dałem radę wytrzymać tydzień bez porno, jednak potem poddałem się i od dzisiaj, po dwóch tyg. w ciągu, znów podjąłem decyzję że z porno koniec.
    Chciałbym zapytać się co sądzisz o tym że stosuję moje przekonania (czy to pomocne dla mnie czy nie, bo może cały czas będę wymyślał nowe przekonania i nigdy nie będzie mi łatwiej), oraz czy powinienem bardziej nastawić się na plik excela z forum youbraininporn gdzie zapisuje dni masturbacji (ma to działać tak że kolor zielony który jest  w polach z wartością 0 ma działać motywująco), czy raczej powiedzieć sobie że z porno koniec w ogóle i olać każdego rodzaju pomoce? Za pierwszym razem nawet mi wyszło, także wiem że umiem to zrobić, nie czułem żadnego problemu więc odwyk przebiegał prawidłowo, ale padło na nie przygotowaniu przekonania odnośnie danych uczuć pojawiających się przy odwyku.
      Nie mogę utworzyć przekonań dla paru moich uczuć przez które wróciłem do nałogu, i chciałem się poradzić czy może wiesz jak to zrobić? ;)
      Wytrzymałem tydzień tworząc sobie następujące przekonania:
- to poczucie że chcę oglądać nowe filmy porno - to działanie dopaminy, mój organizm przyzwyczaił się do dostarczania sobie jej za pomocą porno i dobija się o swoje. Po przestaniu oglądania porno, ta pojawiająca się potrzeba zaspokojenia, musi być wypełniona nowymi doświadczeniami w moim życiu.
- mam za zadanie wypełnić sobie czas wolny, którego okaże się że będzie bardzo dużo. Wszystko co sprawi że nie będę siedział w domu i zajmie mi pozytywnie czas. (z tym sobie poradziłem od razu znalazłem rzeczy do robienia)
- dobrze jest żebym nie fantazjował, bo umysł będzie mi przypominał sceny z filmów porno które obejrzałem (tutaj nie wiem jak to czym podeprzeć) właściwie zauważyłem że bardzo ciężko spełnić mi ten punkt. W pierwszym tygodniu z powodu braku kobiety cały czas uciekają mi myśli do wyobrażeń seksu, ciepła itp.
- nie będę używał liczników, ani liczył dni ponieważ nie jest to kwestią ile dni wytrzymam.
- kluczowa rzecz to postanowienie że nigdy nie wrócę do porno - a tylko obcowanie z kobietą będzie moją możliwością zaspokojenia seksualnego. z porno koniec całkowicie i definitywnie.
- mam sobie zaufać, nie muszę oglądać porno ponieważ to podniecenie które czuję podczas oglądania filmu i masturbacji będzie takie samo, jak nie większe podczas seksu z kobietą. Więc przecież nic nie stracę nie oglądając porno.
- w nagrodę za postępy w odwyku, będę wynagradzał się kupując sobie coś co lubię np. lody.
- blokadę zrobiłem na wszystkie opcje, natomiast zacząłem kombinować jak ją obchodzić i obszedłem bo:
Trafiłem przeglądając zdjęcia na Facebook kobiet które mi się podobają, na ich zdjęcia w bieliźnie - i powiedziałem sobie że chcę sprawdzić czy wytrzymałbym więcej, skoro tak dobrze mi idzie.  Zacząłem oglądać jakieś ostrzejsze zdjęcia a potem już poszło lawinowo, nie potrafiłem się zatrzymać.
1 przekonanie: a to tylko raz, tylko zobaczę. To tylko lekkie zdjęcie (a problem pojawia się że przechodzę poziomowo coraz do ostrzejszych rzeczy i nie znam momentu w którym przestaję mieć możliwość się zatrzymać)
2 przekonanie: może są nowe sceny które wyszły, jak nie obejrzę to stracę, coś mnie fajnego ominie. Nie zobaczę już tego.
Tak więc w połowie mi się udało bo stworzyłem postanowienie na 2-gie przekonanie, działające w połowie, że to podniecie które czuję podczas oglądania filmu, mam o nie być spokojny bo ono nigdzie nie ucieknie, że objawi się takie samo jak nie silniejsze podczas normalnego seksu.
Jednak nie potrafię poradzić sobie z tą częścią 2-go że "Nie zobaczę już tego", nie wiem jakoś to na mnie działa -  i 1-szym oraz przypominaniem i fantazjowaniem. Może jakichś postanowień oprócz tych które wymyśliłem w ogóle brakuje? Bardzo Cię proszę o radę.

Dziękuję za bloga i pozdrawiam!
Jacek


     Odnośnie końcówki napisałem w tym arcie: http://nadopaminie.blogspot.com/2015/05/list-jacka-i-pytania-o-przekonania.html
Dopiero teraz zauważyłem że napisałeś drugiego maila a nie chce już kopiować etc.
    Natomiast w kwestii pierwszych przekonań są one jak najbardziej słuszne, zrozumienie jak działa dopamina, wypełnienie czasu wolnego, kierowanie energii seksualnej tylko do prawdziwych kobiet itd to jest esencja tego co tutaj piszemy od dawna. Odnośnie excela, każdy jest inny i może kogoś to motywuje, mi pomagały natomiast pozytywne relacje ludzi z yourbrainonporn, czytałem je jako pozytywne afirmacje że warto iść na odwyk. Uważam natomiast że na pewnym etapie lepiej skupić sie na tworzeniu nowego lepszego życia, wypełnieniu czasu niż kompem, tabelkami, serialami etc. Niestety wiele osób z nudów wraca do porno bo zapomniało że muszą wypełnić życie czymś wartościowym co da im frajdę jak sport, pasje hobby itp.


List Pawła

Witam serdecznie Paweł mam na imię jestem z rocznika 79 mam 35 lat pewnie przeważa tutaj w większosci społecznosc znacznie młodsza odemnie w granicach 20 plus lat : ). Chcialbym przedstawic tutaj swoja historię oraz pare hipotez na temat wpływu porngrafii internetowej oczywiscie z mojego punktu widzenia i postaram się napisac to co najistotniejsze. 
      Zaczne od tego że zrobiłem taki rachunek sumienia próbowałem przypomniec sobie najistotniejsze szczegóły z przeszło 15lat mojego życia w zwiazku z problemem pornografii oczywiscie nigdy nie uważałem iż jestem uzależniony od pornografii raczej sadziłem ze jestem na dobrej drodze do uzaleznienia zawsze kiedy czułem ze przekraczam granice mówiłem stop zatrzymywalem się na pewnym etapie i zawsze odczówałem tego konsekwencje jak większosc tu poczucie winy problemy w kontaktach miedzyludzkich unikanie wzroku czy lęk przed kobietami u mnie wyglada to mniej więcej  tak ogladam z przerwami 2-3 tygodnie przerwy najdłuższa przerwa miała miejsce rok temu od kwietnia 2014 do końca sierpnia 2014 roku w tym czasie nie miałem tez dostepu do sieci zaczynalem w tym okresie od wyobrażen o fetyszu stop zdjięcia z facebooka wracajac stopniowo do pornografii 10min raz w tygodniu potem dłuższe filmy i czesciej niz raz w tygodniu mniej wiecej co trzeci dzien 1hipoteza: kiedy ogladasz film pornograficzny ddodbierasz w jednym momencie szereg Bodzców seksualnych na raz widzisz obraz z różnych pozycji ujęc czego w rzeczywistosci nigdy nie doswiadczysz to wszystko w filmie nadrabia za ciebie technika łącznie ze scieżką dzwiekowa mam na mysli tutaj ekstaze odgrywana przez kobiete. 
     Kiedys opisałem seksuologowi on-line po krotce problem jeżeli chodzi o kontakt ja-kobieta bo czasami pojawiały się takie problemy, w odpowiedzi napisał że potrzebuje nieco emocji by stac się sprawnym kochankiem i mysle że te emocje dostarczała mi pornografia emocje w połączeniu z podnieceniem były silne czego w rzeczywistosci już brakowało. Od 15 lat przeszło odwiedzam prostytutki bywało czasami tak że byłem skołowany pornografią kiedy przychodziłem do agencji wogóle seks z prostytutkami zawsze był lipny . Motywowany pornografia miałem wobec nich pewne oczekiwania o których one nie miały nawet pojęcia to był podswiadomie planowany seks wyreżyserowany przezemnie model aktu jak w scenie porno a przecież seksu się nie planuje seks powinien byc raczej spontaniczny na podstawie empatii dwojga ludzi którzy przede wszystkim się znaja. Ok poza tym było pare kobiet w moim życiu ale zwiazki szybko się konczyły o tym nie będe pisał. 
     Musze się troche cofnac pornografie poznałem z gazet potem były Vhs video potem płyty Dvd a teraz co? Internet czyli schemat taki czasopisma-Vhs-Dvd-Internet! brzmi znajomo? Ok miałem kiedys takie zdarzenie z kuzynka bylismy sami w domu po pewnym czasie kiedy kuzynka poczytała sobie jakies ksiazki porozmawialismy troche zaproponowała film okreslajac że obejzała by jakis film dla dorosłych więc ubrałem się i poszedłem do wypożyczalni po film pornograficzny wróciłem właczylismy ale okazało się że nie chodziło jej o pornografię wiec wyszła z pokoju wiecie co mam na mysli zrozumiałem film dla dorosłych jako film pornograficzny a  jej może chodziło o np horror , i nawiazujac do tego często jakies gesty niewinne gesty kobiet uważałem za zaproszenie do łózka nadawałem ludziom i sytuacja życiowym znaczenia seksualnego czujecie miałem taki lans w głowie był to okres około 2005 rok. W tamtym okresie nie miałem internetu w domu miałem dvd znałem w miescie wszystkie wypożyczalnie z filmami porno wszystkie odwiedziłem brałem często gęsto po 5 filmów ! Dwa lata temu obejżałem scene z czymś naprawdę nie przyzwoitym pamiętam ja dokładnie gdyż niewyobrażalnie podnieciła mnie wtedy się wycofałem z pornografii na jakis czas to była ta granica ktora potrafiłem zidentyfikowac ogólnie ogladanie pornografii u mnie wyglada tak iż ogladam pare dni z rzędu masturbuje się przy kluczowych fragmentach z paru scen to jest to owe budowanie napięcia utopijne oczywiscie z czego zdaję sobie sprawe po czym kiedy czuje że pornografia mnie męczy mobilizuje się robiac dłuższe przerwy 2-3 tygodnie lecz moim celem jest odstawienie pornografii nie korzystanie nie ogladanie gdyż pragnę prawdziwej relacji z kobieta uczuc zaufania szanowania siebie nawzajem nie chce juz nadwerężac swojego libido też brałem tabletki viagry generyczne nadal biore i narazie nie ogladam pornografii od 2 tygodni nie zamierzam nawet sa chwile że pomysle o tych scenach które obejżałem ostatnio ale wiem że kiedy nie otworze strony nie będe wiedzial o nowych scenach filmach poprostu nie be de miec o nich pojęcia : ) i to mnie motywuje oraz szereg wnioskow jakie wyciagnołem z ogladania pornografii .. 
Danielu fajnie jak opublikujesz ten blog ja wyrażam zgode no i pozdrawiam wszystkich : )


Podstawowa kwestia to jak zwykle poczyszczenie i poblokowanie elektroniki k9 etc, pamiętaj żeby wypełnić sobie czas odpowiednio, pogoda sprzyja, bądź poza domem ile się da. Nie jestem najmłodszy tutaj, paradoks polega na tym że młodsi szybciej się uzależniają bo to porno przez te 10 lat internetu bardzo ewoluowało.
Twoje wnioski odnośnie kobiet sa ciekawe i z pewnością seks między dwojgiem ludzi gdzie jest uczucie to prawidłowy i zdrowy seks na wielu poziomach i na tym wyłącznie powinien się facet skupić.




List Bartosza i jego obserwacja że brak masturbacji poprawia relacje



Cześć Danielu.
Zauważyłem u siebie interesującą sprawę gdy się nie masturbuje i nie oglądam porno. Po miesiącu abstynencji (zawsze) kobiety na mnie lepiej reagują,uśmiechają się do mnie zagadują ''tak jakby'' mnie pragneły przyciągam je. Niestety cała ta magia i energia przyciągania znika po masturbacji. Jak to się dzieje??
Zauważyłem też że inni na blogu też coś takiego mają. Masz jakieś materiały,artykuł na ten temat. np. Wpływ masturbacji na przyciąganie kobiet?
Byłbym wdzięczny za odpowiedź.
Pozdrawiam
Bartosz.



Polecam szczególnie poniższy art gdzie wielu facetów się wkurzyło, ale cóż szanujmy opinie wszystkich:
http://nadopaminie.blogspot.com/2015/02/kobieca-wypowiedz-o-subtelnych.html

     To jest w dużej mierze kwestia seksualnej energii, która promieniuje z nas na wiele różnych sposobów, nie chodzi mi o energie kosmosu i inne bzdety, ale sam fakt że budując pewne napięcie, kumulując tą rządzę zaczynasz się inaczej zachowywać. Żeby to zrozumieć zobaczmy co się dzieje z człowiekiem tuż po orgaźmie, jako przeciwieństwo. Zaznaczam że orgazm etc jest rzeczą dobrą i nie chcę by ktoś pomyślał że jestem jemu przeciwny, natomiast otwarcie musimy sobie powiedzieć że zwykle po orgaźmie i ejakulacji czujemy się po prostu jak wypruci z życia. Wiem że są tu supermeni co mogą 10 razy dziennie, ale na poważnie człowiek jest osowiały, najchętniej by poszedł spać etc.  
     Organizm przy każdym takim orgaźmie daje wszystko co najlepsze z siebie bo wydaje mu się że ma powstać nowe życie, nic nie wie o gumkach bo nie było ich setki tysięcy lat temu. Celem było przetrwanie od zawsze, kosztem jest część zasobów z organizmu i żeby się zregenerować facet potrzebuje odpoczynku by odbudować się na kolejny seks i potencjalne przekazanie genów. Gdyby facet strzelał co 20 minut przez cały dzień to by po prostu pewnie padł trupem, zatem są pewne mechanizmy w naszym ciele, które go przed tym powstrzymują, stąd uczucie zmęczenia, chęć odpoczynku, przez co przez jakiś czas nie chce się myśleć o seksie. Ma to również odzwierciedlenie w zachowaniu.
     Znając zachowanie i samopoczucie po seksie/orgaźmie, spójrzmy na przeciwieństwo. Będąc naładowany energią seksualną organizm wchodzi w odwrotny tryb jak po orgaźmie. Jest naładowany i gotowy do rozmnażania, przekazania genów, zatem podświadomie promieniuje wartość genów w zachowaniu czy stanie zdrowia. Tak stanie zdrowia bo jakby człowiek trzepał co 5 minut to nie oszukujmy się podupadł by na zdrowiu, ale to działa w drugą stronę, trzepiąc rzadziej człowiek regeneruje się szybciej etc. Jest to jeden z powodów czemu sportowcy ograniczają seks do minimum przed zawodami. Jeśli chodzi o zachowanie to czy nie zauważyłeś że jesteś jakby pewniejszy siebie, jakby agresywniejszy ale w tym dobrym kontekście że czujesz jakbyś mógł przenosić góry, chód jest może wolniejszy jak i cały język ciała. Te wszystkie drobne rzeczy podświadomie czytają kobiety i robią to znacznie lepiej niż faceci. Oczywiście nie zrobi to z Ciebie casanowy ale znając te zależności można np zacząć ćwiczyć orgazm bez ejakulacji, co ten problem zmęczenia trochę likwiduje, opisuje to Mantak Chia w swoich książkach.



List Jacka i pytania o przekonania: obejrzenie czegoś na chwilę, ulubione sceny-aktorki i że się tego już nie zobaczy

Cześć Daniel, mam 2 pytania:
1 przekonanie: że to tylko raz, tylko zobaczę. To tylko lekkie zdjęcie (a problem objawia się tym że przechodzę poziomowo coraz do ostrzejszych rzeczy aż pękam)
2 przekonanie: może są nowe sceny które wyszły, jak nie obejrzę to stracę, coś mnie fajnego ominie. Nie zobaczę już tego.

Możesz mi doradzić co mam zrobić, jak sobie to wytłumaczyć, żeby kontrolować te pojawiające się uczucia? W połowie mi się udało bo stworzyłem postanowienie na 2-gie przekonanie, działające w połowie, że to podniecenie które czuję podczas oglądania filmu, mam o nie być spokojny bo ono nigdzie nie ucieknie, że objawi się takie samo jak nie silniejsze podczas normalnego seksu.
Jednak nie potrafię poradzić sobie z tą częścią 2-go że „Nie zobaczę już tego”, nie wiem jakoś to na mnie działa -  i 1-szym oraz jeszcze z fantazjowaniem. Może jakichś postanowień oprócz tych które wymyśliłem w ogóle brakuje? Bardzo Cię proszę o radę.
(postęp jest, zszedłem o połowę fapnięć w ciągu miesiąca, tylko to mi nie daje spokoju. Rozwaliłem się właśnie przez to że chciałem sprawdzić czy i ile wytrzymam po tygodniu odstawienia)

Dziękuję za bloga i pozdrawiam!


     Jacek problem jest u podstaw, widzisz porno samo w sobie nic długoterminowo Tobie nie daje, dzięki niemu tylko się miotasz, a dozowaniem zmniejszasz tylko tego częstotliwość. Miotając się rzadziej lub częściej, słabiej czy mocniej się osłabiasz i staczasz. Jest to błędne koło, którego częstotliwość sam nakreślasz. Fapujesz rzadziej i oszukujesz się że masz kontrolę nad tym, że to tylko trochę a tak naprawdę to działa jak sprężyna, wydaje się Tobie że oddalasz się od problemu, a tylko tą sprężynę rozciągasz. W końcu coś puszcza i wracasz do punktu wyjścia. Podstawowe pytanie jakie musisz sobie zadać czego właściwie chcesz? 
     Jak wcześniej pisałem ja jak wiele osób tutaj osiągnęliśmy punkt krytyczny, za którym przy kontynuacji ciężko bybyło na powrót do normalności, może jeszcze tego nie osiągnąłeś. Wątpię żeby to było konieczne ale mi osobiście pomogło, gdyż uświadomiłem sobie przy własnej retrospekcji ile rzeczy straciłem, co mogłem zrobić lepiej, jak ten nałóg podstępnie mnie trawił od środka. Mozę czas żebyś usiadł w spokoju i po prostu sięgnął pamięcią wstecz i zobaczył co złego porno Tobie wyrządziło. Porno to podstępny ciężar, zdanie sobie z tego sprawy to pierwszy krok by rozwiązać ten problem u podstaw.
     Radziłbym Tobie po pierwsze uświadomienie sobie że nie da się porno kontrolować czy mieć odwyk na raty, albo kończysz z tym na zawsze albo nadal będziesz się z tym bujać. Z tego wynikają Twoje rozterki, zawsze będzie jakiś nowy film, zdjęcie ,nowa "gwiazda czy nowy fetysz bo porno ewoluuje a że jest duża konkurencja co chwilę producenci coś nowego wymyślają. Jest to niestety jak karmienie uzależnionego nową dawką prochów. Przekonanie że to tylko raz jest błędne bo to jest akceptacja u podstaw że porno to nic złego, co z tego że to tylko raz skoro nie wyciągnąłeś wniosków że po tym jednym będzie kolejny i następny aż zamieni się to w ciąg i znowu będziesz wkurwiony na siebie, obiecasz sobie że nigdy więcej, ale cykl się kiedyś znowu powtórzy.
     Zrozumienie faktu że jest się chorym, retrospekcja siebie i wyciągnięcie wniosków że porno było startą czasu energii etc i postanowienie że idziesz na odwyk i porno będzie historią to jedyna odpowiedź na jakiekolwiek pytania jakie chcesz zadać w tej kwestii. Oczywiście zostaje zadbanie oto bys miał co robić w czasie wolnym, rozwój etc ale masz to w faq.

sobota, 2 maja 2015

List Sławka

Cześć.

Przeglądam Twojego bloga już jakiś czas czytając kolejne historie osób, którym się udało wyrwać z objęć uzależnienia od porno, aż w końcu postanowiłem dodać coś od siebie.

Nie wiem kiedy nastąpił pierwszy kontakt, w wieku kilku, może kilkunastu lat. Darmowe kanały dla dorosłych, które oglądało się w każdej wolnej chwili (w miarę możliwości). Chyba każdy z nas pamięta okres fascynacji pornografią, kiedy wśród kolegów wymienia się "doświadczenia", opowiadając swoje przeżycia bądź wyobrażenia tego jak wygląda seks,a to wszystko na podstawie obrazu z telewizora bądź monitora.

W ciągu swojego dotychczasowego życia (26 lat) byłem w trzech dłuższych związkach z czego drugi zakończył się ponad roczną depresją - dziewczyna, z którą się związałem wytykała mi każdy błąd, każde potknięcie, każde słowo, które według niej było nieodpowiednie, by na koniec powiedzieć, że nie dorównuję jej byłemu do pięt i odchodzi. Była jedną z niewielu osób, przed którymi się otworzyłem, a która wykorzystała to do leczenia swoich kompleksów i odbudowania się po poprzednim związku. Szkoda, że zrozumienie tego zajęło mi dobrych kilkadziesiąt miesięcy...wtedy też przyszedł czas na refleksję - pogrążony w żalu, nafaszerowany antydepresantami zdecydowałem udać się na
terapię. Już wtedy (a było to jakieś 2 lata temu) czułem, że porno nie jest odpowiedzią na smutki tego świata... Nie było łatwo opowiadać terapeutce (jak na złość cholernie seksownej kobicie) swoich fantazji i perypetii związanych z wirtualnym seksem, rozgrzebywać całego tego syfu. Terapia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów - co prawda dowiedziałem się o sobie mnóstwa wielu informacji (min dotarło do mnie jak moje środowisko, rodzina, i "przyjaciele" wpływają na mnie), ale problem, z którym pojawiłem się w gabinecie nie został rozwiązany.

        Samodzielnych prób odstawienia tego syfu nie jestem w stanie zliczyć - przez ten cały okres pojawiła się jedna osoba, która akceptowała mnie takiego jakim jestem - powiedziałem jej o wszystkim co wydarzyło się w moim życiu i jaki ma to na mnie wpływ. Nie oceniała mnie i była dla mnie wsparciem. Niestety poturbowany ostatnim związkiem nie potrafiłem o nią zadbać (bałem się ponownego skrzywdzenia) i odeszła równie szybko jak się pojawiła. Możecie się domyślić, jak kolejna tego typu "porażka"na mnie wpłynęła. Maraton pornoupodlenia wydawał się nie kończyć. Obecnie nie ma takiej kategorii filmów, której bym nie widział. Wypłukiwanie swojego poczucia wartości trwał do wczoraj. Szukałem wiele pośrednich wyjść, ale czytając tego bloga uświadomiłem sobie, że droga jest tylko jedna.

Tak w wielkim skrócie dotarłem do tej chwili, w której piszę to słowa...

Wierzę, że nam się uda.

Pozdrawiam!


     Przykro mi że tak wyszło z ta kobietą, ale jak sam piszesz miała coś z głową, czas zamknąć kilka rozdziałów w Twoim życiu. Przeszłość zostawisz za sobą i teraz co się liczy to dzień dzisiejszy i przyszły i kolejny...
Widzisz to kwestia tylko tego jak do wszystkiego podejdziesz, porażka, a może lekcja? Ciężka lekcja, ale widzisz przetrwałeś, znalazłeś źródło problemu i podświadomie szukałeś wyjścia. Faktycznie nie wszedłeś w ten zakręt co trzeba ale się wygadałeś przynajmniej terapeutce, grzebanie w kupie może i pomaga, ale jeśli już masz coś wspominać to Obiecaj że wybierzesz tylko te najlepsze momenty z któryś jesteś dumny, a z reszty wyciągnij wnioski. Pozamykałeś już tamte drzwi? Można zaczynać?
    Zatem chciałbym żebyś zaplanował sobie kolejny dzień, wpierw wyczyść kompa, poinstaluj k9 czy inny soft, zabezpiecz telefon, tablet, modem i zastanów się nie tyle co naprawiać, ale co chciałbyś zbudować. Widzisz odwyk od porno to piękna rzecz, szok dla organizmu, nagle uświadamiasz sobie że Twój świat nie kończy się wyciągnięcie ręki, więc zamiast sięgać po penisa, będziesz sięgał po życie. A życie to ciekawa hydra, nie raz da Tobie po głowie, utniesz jeden problem, a zaraz pojawi się następny, ale jakoś tak dziwnie jest że wychodząc z tej całej fantazji i zmagając się z tym wszystkim zaczynasz kumać, że Ty się nie mierzysz z problemami tylko z Sobą. Porno samo odejdzie jak paradoksalnie dodasz sobie innych problemów, może np zaczniesz chodzić na ściankę wspinaczkową albo zjedziesz na tyrolce, albo nauczysz się czegoś nowego, a może poznasz nową kobietę i zaczniesz znajomość z czystym kontem, bez wspomnień, oczekiwań, tylko z tymi kilkoma mglistymi wnioskami z przeszłości, która przed niczym nie będą Ciebie ograniczać, przede wszystkim przed szczęściem. A jeżeli coś się Tobie nie spodoba, to trzeba nie tkwić tylko szukać dalej.
    To ciekawe jak z perspektywy czasu będziesz sam na siebie kiedyś patrzył, zadasz sobie pytanie czy naprawdę to się działo? Nie wierzę że tyle lat mogłem to robić, tak się zachowywać, jakbym miał klapki na oczach.
    Zdjąłeś te klapki, tak sporo prac przed Tobą, nie będzie łatwo, będziesz się odbijał od bandy, ale w końcu wejdziesz na odpowiednie tory i zrozumiesz że trzeba zacząć od nowa, świadomie, jakbyś sam chwycił to pióro i pisał kolejną stronę, książki o Tobie, o Twoim życiu. Co chciałbyś przeczytać w niej wracając do tego pierwszego świadomego rozdziału za 5 lat? Nie chodzi oto byś skakał na spadochronie, ale żebyś zauważył różnicę i kreował swoje życie dla siebie i zmieniał się na lepsze.
    Wiesz jak trudno znaleźć talent np w sporcie? jeden na dziesiątki tysiąc zwykłych ludzi ma szanse by rozpocząć nawet same przygotowania, z nich pewnie tylko kilkunastu w większej skali będzie się liczyło, a tylko może jeden sięgnie najwyżej. A ty ani ja nie zdobędziemy co prawda złotego medalu, ale na każdego z nas są dziesiątki tysięcy jeśli nie więcej, którzy siedzą teraz z ręką w gaciach i nie widzą żadnego problemu. Większość z nich skończy z frustracją i wieloma pochodnymi problemami po omacku tułając się w tym całym szumie pseudo-pomocy, która ich albo wydoi albo na którą stracą czas i zdrowie. Myślę że już coś wygrałeś, ale pełną nagrodę zbudujesz sobie sam, nazwijmy ją prawdziwym życiem.





piątek, 1 maja 2015

List od Adka - pytanie o seks podczas odwyku w związku

Hej. Dokopałem się do twojego bloga. Mam nadzieję że to co tam przeczytałem uratuje mnie i mój związek, który zresztą dopiero niedawno się zaczął. Od 2 tygodni jestem na"odwyku". Masakra.. Jestem jak baba w ciąży. 0 ochoty na seks ale co mnie dziwi nie ciągnie mnie do pornosów ani zadowalania siebie. To normalne? 
W prawdzie pisze do Ciebie z innego powodu. Niestety nie dopatrzyłem się w komentarzach czy mogę próbować seksu z moja laska. Lekarz przypisał mi tabletki, oczywiście kupiłem ( nie pierwszy raz), gdy je wezmę wszystko działa no ale bez, kaplica. Powinienem dać sobie spokój z dziewczyna na jakiś czas? 
PS. Twój blog to w cholerę dobra robota i jakże przydatna. Żebyś ty wiedział ile ja już szukałem.. Badania, wizyty i ciągle nic.
Z góry dzięki kolego!


Dziękuję za dobre słowa, ciesze się że ten blog pomaga coraz większej ilości osób.
Zachęcam Ciebie do czytania bloga dalej na odwyku a szczególnie postów z tagiem pary:
http://nadopaminie.blogspot.com/search/label/pary   oraz FAQ na górze strony
Skoro dopiero zacząłeś odwyku to normalne że libido spadnie i to nawet do zera, naturalne przy latach fapania, ale to dobry znak bo widocznie mózg zaczyna się czyścić, to jednak może trochę potrwać. Moga pojawić się bóle głowy czy inne objawy odstawienia, poczytaj o nich w faq. Odnośnie seksu posiłkuj się powyższymi artami innych z odwykiem gdy byli w związku oraz zdrowym rozsądkiem. Jeśli dopiero zaczynasz to daruj sobie seks, wywal wszystkie tabletki i całą chemię, czyni ona więcej szkód niż pożytku. Zrozumiałe jest że powinieneś o swoją kobietę dbać więc pieść ją i dbaj o nią, masz język i palce, masaże etc, poczytaj o tym w necie. Pytanie czy jej powiesz o odwyku, szczerze nie wiem co doradzić bo możliwe że zacznie się zastanawiać czy coś jest nie tak. Natomiast później i szczerze nie wiem kiedy bo każdy jest inny i musisz się obserwować jeśli spróbujecie seksu i to nie będzie wymuszone to musisz mieć do tego lekkie podejście bo raz wyjdzie a raz nie i nie ma się co przejmować.
Nie dawaj sobie z nią spokój, dbaj o nią i to jeszcze bardziej tylko w inny sposób, kiedy wyzdrowiejesz wszystko wróci do normy.