Info

FAQ oraz Opis odwyku od porno krok po kroku dla początkujących znajduje się tu: http://nadopaminie.blogspot.com/2014/05/100-post-odwyk-krok-po-kroku-dla.html

środa, 14 września 2016

Pytanie Pana Kreski o długość flatline

Nie chce się rozwodzić nad swoją historią, jednak mam pytanie dotyczące dlugosci flatlinu i brakow w porannej erekcji, która mnie niepokoi. Około dwa lata temu zaczely się moje problemy z erekcja. Poszedlem do urologa, po badaniach stwierdził, że jest wszystko OK i odeslal mnie do seksuologa. Z roznych przyczyn poszedłem do psychologa. Stwierdził homoseksualną nerwicę natręctw (w sumie ten temat nie został tu poruszony, a wiele ludzi w tym stanie mogło to spotkać) i stany depresyjne- dostałem psychotropy. Po roku terapii problem erekcji zmniejszyl się (jednak teraz mysle, ze nie dzięki terapii, a dzięki temu ze psycholog namówił mnie do częstszego opuszczania domu i nie miałem czasu siedzieć samotnie przed kompem). Po skończonych studiach zmieniłem miasto i byłem calkiem samotny w obcym miescie. Jak można się domyślić wrocilem do „ulubionej” rozrywki. W momencie gdy stracilem niemal calkiem erekcje znalazłem Twój blog. Poczatkowo nie było łatwo. Upadłem po 3 tygodniach, później  po kolejnych 3. Następnie zaczął się bardzo mocny flatline. Ciężko to opisać. Miałem cholernie wielkie wahania nastroju, zawroty i bóle głowy. Po miesiącu praktycznie wszystko ustąpiło i wydawało mi się, że wszystko wraca do normy, jednak ciągle nie miałem porannych erekcji. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo od 2 tygodni (chyba z nerwów) budze się godzine przed budzikiem, więc ciężko tez mi to jednoznacznie określić. Niestety rzuciła mnie dziewczyna i kiedy trafiłem na strone z półnagimi laskami (unikajcie joemonster.org ;P) postanowiłem sobie „poprawić humor”. Teraz jestem mądrzejszy o te wszystkie doświadczenia i wiem jak wytrwać, jednak chciałbym wiedzieć kiedy mniej więcej mając takie „upadki” wrócą poranne wzwody i ile może potrwać flatline? Jest szansa, że skończy się trochę szybciej?



Ta nerwica w przypadku myśli seksualnie o swojej płci może mieć też podłoże ciągłej zmiany porno chodząc po gatunkach, tzn na początku stare porno, później lesbijki, amatorki, a na końcu pewnie homo i schemale bo tamte już inne gatunki nie podniecają. Wbrew pozorom to spory i znany problem. Odwyk tutaj pomaga i dobrze też Tobie doradzono by więcej przebywać na powietrzu. Flatline może trwać trochę, ale podejrzewam że dużą rolę u Ciebie ma stres co wszystko nakręca, postaraj się unormować nastrój, więcej parków, rozrywki, dobrego humoru i mniej zamartwiania się bo to pewnie sporo nakręca. Dodatkowo blokada k9 jest potrzebna na kompa.

sobota, 10 września 2016

List Marcina - stan po 3 miesiącach odwyku

Witam wszystkich czytelników i Ciebie Danielu. Przede wszystkim chciałem podziękować za opublikowanie listu i odpowiedź.

No więc tak – tego dnia którego napisałem list powiedziałem sobie dość – albo przerywam ten paskudny nałóg póki jestem do tego zmotywowany, albo to już naprawdę koniec. Nie napisałem tego w poprzedniej wiadomości, ale jedną z przyczyn rzucenia fapania była sytuacja, gdy z pracy odwoziłem naprawdę fajną dziewczynę (byłem wtedy w jakimś ciągu) ona rozmawiała ze mną normalnie a ja mówiłem niewyraźnie, jąkałem się i ze stresu mało że gadałem głupoty to nie potrafiłem momentami wrzucić biegu, jakbym był na egzaminie z prawka. Byłem na siebie wściekły, wiedziałem jaka była tego przyczyna. Parę dni później powiedziałem sobie KONIEC i napisałem tutaj, wiedziałem że to jakoś mi pomoże. Jakby ktoś nie wiedział o jaki list chodzi to tutaj linkuje: http://nadopaminie.blogspot.com/2016/05/list-marcina.html

Lada dzień miną równe 3 miesiące bez fapania !!!! Dużo w międzyczasie się zmieniło, na plus: zacząłem na poważnie ćwiczyć na siłowni, zmieniłem pracę na lepszą, może nie miałem dużo kontaktów z dziewczynami (tak niemiło wyszło, ale w poprzedniej i w tej nowej mam ich jak na lekarstwo, do tego bliżej im do emerytury niż do mojego wieku), ale zdarzyło się w barze czy na imprezie rozmawiać nawet z tymi 'fajnymi' na luzie więc śmiałość ruszyła do przodu. Najważniejsze żeby utrzymać kontakt wzrokowy.

Przez te 3 miesiące miałem różne stany emocjonalne. Wiadomo – na początku czułem się super, mógłbym góry przenosić. Następnie były straszne wahania nastroju – jednego dnia wszystko mnie drażniło by następnego być zadowolonym i wesołym. Oczywiście przez pierwsze dni ciągnęło mnie do zabawy jak i do filmów ale cały czas w razie czego mówiłem sobie że nie możesz być słaby że musisz wygrać, a najczęściej to starałem się odrzucić te brudne myśli.

Po miesiącu można powiedzieć przestało mnie ciągnąć do porno i jakoś w ogóle do seksu. W międzyczasie się przeprowadziłem, kupiłem nowy komputer gdzie nie instalowałem k9 (na starym ciągle mam ten program) no i jakoś się nie skusiłem ani razu by wejść. Owszem, zdarza się że oglądam jakieś fotki, ale takie można powiedzieć 'w miarę' maksymalnie w bieliźnie. Były momenty większej chętki, wchodziłem na rokse i czytałem co dana kobieta może zrobić sam nie wiem, jest to chyba mój nawyk w głowie w związku jeszcze z filmami dla dorosłych że gdy myślę o jakichś wyuzdanych zabawach można powiedzieć mało klasycznych typu dominacja faceta to nogi mi latają, podnosi mi się penis i ciężko mi nad sobą zapanować. Staram się na to nie wchodzić, dzięki Bogu nie zobaczyłem żadnego filmu od tamtej pory. Tak jak pisałeś Daniel najważniejsze to ustawić sobie w głowie że już nigdy nie obejrzę porno.

Od tamtej pory jak można się domyślić nie współżyłem z żadną kobietą. I tutaj zastanawia mnie jedna rzecz – minęły już 3 miesiące a ze wzwodem to różnie. Najczęściej stoi mi rano i w nocy gdy się budzę, wtedy jest tak twardy że aż boli. Zaś w ciągu dnia nie bryka w ogóle. Może za mało bodźców ? Nie wiem, może to od siłowni, jestem zmęczony i on razem ze mną ? Albo stres w pracy ? Za to gdy się obudzę i stoi, pójdę do toalety to szybko opada.

Zastanawia mnie również sprawa libido. Na początku nofapu czułem się strasznie pewnie itd., a z czasem ta pewność może nie spadła, ale jakby 'znormalniała', nie czuje się ani za mocno ani za słabo, tak dziwnie 'po środku'. Ciężko mi ocenić czy to normalne, w końcu od ponad dekady masturbowałem się nałogowo.

Danielu w odpowiedzi pisałeś mi o zdrowej masturbacji kiedy mam potrzebę. Na chwilę obecną ciężko mi ocenić kiedy ją mam, przez te wszystkie lata najczęściej masturbowałem się kiedy stwierdziłem że będę to robił. Jak wiadomo mężczyźni mają tak że mogą to robić na zawołanie. Powinienem nie wiem, ustalić sobie najlepiej kiedy i co ile czy czekać na ten super moment ? Jak Ty do tego podchodzisz ?

Do tej pory najczęściej podniecałem się kobietami z filmów i niepokoi mnie fakt, że gdy w głowie samowolnie pojawia się jakaś scena aktu z przeszłości coś się ze mną dzieje, a chciałbym wyrzucić z mózgu te wszystkie akcje jakie się tam jeszcze zachowały.
Chciałbym żyć zdrowo ze swoją seksualnością by w razie czego pod żadnym pozorem nie zawieść partnerki. Mimo że minęły 3 miechy to ja nadal nie czuje się za siebie pewny. Obawiam się, że gdy zrobię to raz (oczywiście planuje lekką stymulacje, nigdy więcej mocnych ścisków), powróci uczucie wstydu a nawet może i nałóg. Nie jestem za siebie pewny i myślę że powinienem się wstrzymać jeszcze z miesiąc albo dwa, natomiast potrzebowałbym rady, co zrobić by nie wkopać się w to wszystko raz jeszcze i jak najlepiej podejść do tematu życia po powrocie z odwyku.

Wiem jedno – nigdy już nie chce wrócić do tego syfu !

Pozdrawiam




Ta pewność siebie, której w pełni nie czujesz to na tym polu brak tylko działaina, to znaczy musisz więcej obcować z kobietami, którymi jesteś zainteresowany, poszukać sobie kobiety i wtedy zacznie się wszystko normalizować. Nie myśl też za dużo bo to nie robi dobrze, podejdź na luzie. Z masturbacją ja podchodzę tak że gdy już mnie nosi i zimny prysznic nie pomaga to wtedy to robię.

piątek, 9 września 2016

List Kamila, pytanie o masturbację

Cześć Daniel

Mam do Ciebie pytanie związane z pornografią i masturbacją. Mój problem polega na tym, że walczę z tymi nałogami od dawna. Obecnie mam 22 lata a masturbuję się gdzieś od gimnazjum jednak była to raczej sama masturbacja dopiero później doszła również pornografia jednak nie była ona w zaawansowanym stopniu. Przynajmniej tak mi się wydaje ponieważ przeważnie wolałem się masturbować do jakiś erotycznych filmików czy np. pocałunków lesbijskich niż jakiegoś ostrego porno. Gdzieś od 2 klasy gimnazjum uświadomiłem sobie, że to co robię jest nie dla mnie. Wtedy jeszcze chyba nawet pornografii w ogóle nie oglądałem tylko się po prostu masturbowałem i postanowiłem z tym zerwać. Potrafiłem nie walić miesiąc czasami nawet dwa ale i tak w końcu do tego wracałem. Tak się to ciągnie aż do dziś. W kółko wale, nie wale jakiś czas i znowu wale, takie błędne koło. W międzyczasie doszła pornografia. Ciągle jest tak, że potrafię bez masturbacji i pornografii wytrzymać jakiś czas ale w pewnym momencie jestem już tak naładowany, że muszę po prostu sobie ulżyć a chciałbym z tym skończyć całkowicie. Nie mam dziewczyny i myślę, że to może być problem bo muszę rozładowywać się w jakiś inny sposób. Jeszcze chciałbym dodać, że jakieś kilkanaście razy uprawiałem seks i nie miałem problemów z erekcją tylko szybko dochodziłem ale myślę, że to by się unormowało jak bym miał regularną partnerkę.

Co Ty Danielu o tym sądzisz? Co mogę zrobić aby pozbyć się masturbacji i pornografii już na stałe?



To normalne się masturbować, nie normalne jest oglądanie porno czy podobnych treści. Nie komplikuj sobie, porno i podobnych się pozbądź, oczyść umysł z tego tematu. Natomiast masturbacja jest czymś normalnym i jak czujesz że potrzebujesz to to robisz i tyle, jasne że nie 5 razy dziennie bo też trzeba mieć umiar. Ważne by robić to lekko aby nie zrobić sobie death grip.

piątek, 19 sierpnia 2016

Problem Mariana - trudne do opanowania uzależnienie

Witam,Mam 22 lata i z nałogiem tym borykam się już od jakichś ponad 5
lat.5 lat próbowałem rzucić ten nałóg i zawsze powracałem.Rekord to
22dni, wtedy na początku...A tak to wracam co jakieś ~4 dni.Zawsze
wygląda tak samo, że odpalamporno i jazda parę po kilka razy.Nie mam
sił w sumie, mam wrażenie, że staczam się coraz niżej...Niewiem co
gorsze takie okazjonalne fapanie do porno czy takie jak ja, że ok.5 dni,
kiedy napięcie jest maksymalne fapie parę razy jak narkoman...Co myślisz
o tym, żeby dopuścić sam fap bez porno co parę dni narozładowanie
napięcia, np. co 3,4 dni, później stopniowo zwiększaćliczbę dni tak,
żeby nie oglądać porno przez jakiś miesiąc, 2miesiące.No i później
zrobić pełny odwyk jak już mózg się odzwyczaiod porno.
Mam K9 + 2 dodatki blokujące w przeglądarce i tak to nie pomaga, bo znam
takie sposoby, które nawet nie da się zablokować.


Musisz ograniczy komputer kompletnie, mówisz o obejściu k9 co oznacza że komp jest źle zabezpieczony, hasła i to trudnego nie trzymaj w domu tylko zdala od siebie, że kiedy Cię najdzie nie będziesz mógł go znaleźć. Pomyśl o ograniczeniu kompa do minimum, może jest jakiś program, który limituje dostęp np do 1h. Jeśli już używasz to może nie w swoim pokoju ale np w miejscu uczęszczanym przez inne osoby bo to będzie bloker aby Ciebie nie ciągnęło.
Jeśli masz duże potrzeby i Twój mózg oczyścił się z fantazji to można o lekkiej masturbacji pomyśleć, ale to co opisujesz raczej świadczy o silnym uzależnieniu, więc warto je stonować. Na pewno dużą rolę odgrywają fantazje, dlatego staraj się je ograniczyć, zmieniać temat w głowie, więcej czasu przebywaj poza domem.



czwartek, 11 sierpnia 2016

Lista Damiana - przemyślenia w kwestii uzależnień

Hej Daniel! Nazywam się Damian i Przesyłam Ci taki krótki tekst, w którym opisuję jak udało mi się uporać z nałogiem.  Nie ukrywam, że twój blog wielokrotnie mi pomagał za co Ci dziękuję.

Żadne zwierzę niezależnie od tego czy jest to pies, kot czy niedźwiedź nigdy nie będzie działało przeciwko własnemu interesowi. Człowiek jest jedyną istotą na Ziemi która może działać na rzecz własnej destrukcji. Dzieje się tak za sprawą tego, że człowiek posiada umysł. Umysł, czyli narzędzie służące do identyfikacji rzeczywistości w logiczną całość za pomocą zmysłów.
Człowiek rodzi się z umysłem, ale nie z jego zawartością. Człowiek sam z siebie nie wie co jest dla niego dobre a co złe, co przyniesie mu dostatek a co głód oraz jakie działania dadzą mu szczęście a jakie nieszczęście. Nie posiada on instynktu który mu to powie. Człowiek musi się tego wszystkiego nauczyć.
Zwierzę gdy się rodzi, to nabywa nowe umiejętności  praktycznie tylko w okresie dojrzewania. Gdy już dorośnie, to jego działania polegają już tylko i wyłącznie na podtrzymaniu swojego życia. Ludzi od zwierząt wyróżnia to, że mogą się uczyć całe życie.
Większość ludzi natomiast, nawet jak już dorośnie, to dalej nie wie co czynić aby dążyć do szczęścia, co jest moralne a co niemoralne oraz jaki jest ich sens życia. Instynkt im tego nie podpowiedział, sami nie doszli do odpowiednich wniosków, a rodzice i szkoła tego nie nauczyły.
Taki człowiek więc, nie potrafiąc odróżnić dobra od zła, będzie dążył do samozagłady. Będzie unikał produktywnych działań mających na celu polepszenie i rozwój swojego życia, a zatopi się we wszelkiego rodzaju ogłupiaczach i uzależnieniach.
Czym więc jest dobro a czym zło?
Dobrem jest to co służy człowiekowi, co sprawia, że czuję się wielki i szczęśliwy. Złem natomiast to co prowadzi go do  śmierci, bólu i nieszczęścia.
Tutaj dochodzimy do tego co jest tematem bloga, czyli uzależnienie.
Należy zadać sobie proste pytanie. Czy pornografia i nadmierna masturbacja jest dobra czy zła? Rozważmy plusy i minusy:
Zalety oglądania pornografii i nadmiernej masturbacji:
- chwilowa przyjemność
Wady oglądania pornografii i nadmiernej masturbacji:
- prowadzi do impotencji
- prowadzi do obniżenia poczucia własnej wartości
- odbiera chęć życia i energie
-  powoduję nieśmiałość
- zaszczepia złe wzorce seksualne
- prowadzi do sięgania po coraz ostrzejsze treści
- ta przyjemność jest z każdym razem coraz słabsza
- i wiele innych
Ewidentnie wynika z tego, że pornografia i nałogowa masturbacja nie jest niczym dobrym. Jest to działanie na swoją szkodę. Przeciwko swojemu życiu. Logiczny wniosek jest więc taki, że nie powinno się oglądać porno ani nadmiernie masturbować.
W wychodzeniu z nałogu nie chodzi o jakąś mityczną „walkę”. Chodzi po prostu o zwykłe, proste i logiczne uświadomienie sobie, że takie działania nie prowadzą do niczego dobrego i zająć się rzeczami produktywnymi, które zapewnią nam szczęście i dostatek. Chodzi o umiejętność odróżnienia dobra od zła. Jeżeli mamy wybór iść na siłownię, a potem poczytać książkę, lub w tym czasie pooglądać sobie porno i się zaspokoić, to która opcja jest dobra?
Jeżeli pójdziesz na siłownie a potem poczytasz książkę, to powtarzając tę czynność regularnie będziesz bardzo dobrze wyglądał oraz będziesz oczytany, więc będziesz bardzo atrakcyjny dla kobiet, więc nie będzie problemu z tym, żeby znaleźć kobietę i z nią uprawiać seks zamiast oglądać go na filmach.
Jeżeli pooglądasz porno i sobie zwalisz to nic z tego nie wyniknie. Po tym akcie będziesz miał tylko poczucie winy i słabości.
Wszelkie nałogi to próba ucieczki przed rzeczywistością. Przed tym, że jesteśmy nieśmiali, słabi, mało zarabiamy i nie mamy znajomych. Więc aby zredukować nałogowe zachowania należy pracować nad tymi sferami życia z których nie jesteśmy zadowoleni.
Po to mamy umysł, aby dzięki niemu odróżniać dobro od zła. Aby wiedzieć co czynić by być szczęśliwym. Skoro porno i masturbacja doprowadziły mnie tylko do wielu przykrych zdarzeń to logiczne jest, że należy to uciąć i do tego nie wracać.
Bardzo proste, logiczne wnioski, a to one pozwoliły mi się z tym uprać.
Pozdrawiam i powodzenia!





Jak to mówią wszystko jest dla ludzi o ile zachowuje się pewien umiar, ale wątpię żeby twórca tej myśli wziął pod uwagę ile używek powstanie przez ostatnie dziesięciolecia. Każdy z nas pił i się napije, czasem popali itd, ale jakoś tego konsekwencje w nadmiarze są bardziej znane. Porno też można sobie oglądać, nikt nie chce zbanowania go bo to nic nie da i stworzy owoc zakazany po który chętniej ludzie będą sięgać. Mimo wszystko jest to podstępne uzależnienie i wiele listów dobrze odzwierciedla skutki stosowania porno w długim terminie, dlatego lepiej pozbyć się z swojego życia. Podszedłeś do tematu trochę filozoficznie, ale ciekawie. Z pewnością uzależnienie to próba ucieczki dlatego często zwracam uwagę że pozbycie się porno to często pokazanie innych problemów z którymi trzeba się zmierzyć.

czwartek, 4 sierpnia 2016

List Łukasza - udany odwyk

Witam wszystkich na odwyku.

  Chciałem podzielić się z wami moim sukcesem i powiedzieć, że warto przejść przez odwyk, po prostu za wszelką cenę nie wracać do tego "gówna".
  Uwierzcie mi, że nie było mi lekko, a wręcz bardzo ciężko, ale opowiem wszystko po kolei.
  Wszystko zaczęło się jakoś w 2014.
W końcu udało mi się być z tzw. "Pierwszą miłością". Wiecie, jak to jest. Spotykaliśmy się, chodziliśmy do kina. Oczywiście w końcu doszło do zbliżenia w łóżku, ale nie potrafiłem stanąć na wysokości zadania. Próbowaliśmy kilkukrotnie, ale nic. Ona zdenerwowana, że nie mamy udanego życia w łóżku zostawiła mnie. Był to dla mnie najgorszy okres w moim krótkim życiu. Nie potrafiłem się pozbierać. Ciągle płakałem, nic nie jadłem, prawie zawaliłem studia.
  "Pierwsza miłość" zostawiła mnie jakoś w 2014 w Maju.
Jakoś od 2013 ćwiczyłem prawie zawodowo Crossfit, więc po tym jak mnie zostawiła uciekłem w sport. W miedzy czasie szukałem powodu czemu mój penis nie stał i tu trafiłem na blog Daniela. Poczułem się jak oświecony. Czytając bloga czytałem swoją biografie, po prostu, jakby ktoś opisywał moje życie. 
  W czerwcu 2014, po przeczytaniu wszystkich listów, zacząłem odwyk. Udało mi się wytrzymać te 3 miesiące, ja i mój penis byliśmy naprawdę w dobrej kondycji i w związku z tym, że nie miałem gdzie się rozładować, to
  we wrześniu 2014 wróciłem do nałogu.
Były to ciągi gdzie fapowałem parę razy dziennie, a czasem tydzień nic. Walczyłem z tym na okrągło. Ograniczyłem oczywiście wszystko. Włączyłem K9, itp.  Jeśli znalazłem sposób na obejście problemu, to zaraz go blokowałem, ale nie potrafiłem przestać się masturbować do porno.
  Trwało to wszystko mniej więcej do Grudnia 2015 roku.
W Grudniu poznałem dziewczynę swoich marzeń. W związku z tym, że chciałem czegoś więcej to od Grudnia byłem zmotywowany, żeby zacząć na dobre odwyk.
Spotykaliśmy się, w końcu doszło do spraw łóżkowych.
Po przeczytaniu bloga byłem mądrzejszy i zacząłem skupiać całą swoją uwagę na przyjemności partnerki. Tylko, że ona chciała czegoś więcej.
W związku z tym jakoś na początku 2016 powiedziałem jej o moim uzależnieniu i odwyku. Było mi bardzo ciężko się przyznać, bo nikt inny o tym nie wiedział.
Kiedy skończyłem swoje wyznanie, zaczęła się śmiać. Po prostu śmiała się :)
Poczułem ulgę. Zaczęliśmy na ten temat rozmawiać. Dałem jej link do bloga, wszystko przeczytała. Powiedziała, że zaczekamy te parę miesięcy.
Ja ograniczyłem wszystko co związane z seksem, czy masturbacją, tylko zaspokajałem moją wybrankę.
W miedzy czasie pisałem do Daniela ze dwa listy, bo po 3 miesiącach, wcale nie było lepiej. Podejrzewałem wszystko, impotencje, stulejkę, hormony.
Ale starałem się wytrwać, bo miało się w końcu opłacić :)
No i dochodzimy do momentu, gdzie w Maju 2016 roku, Moja Wybranka zdecydowała, że Ona zaspokoi mnie, no i udało się :D Doszedłem :)
19 Maja, byliśmy w łóżku i udało mi się odbyć od roku 2012 prawie normalny seks. Po prostu byłem w stanie wejść w partnerkę :)
Od tego czasu robimy to bardzo często i jest coraz lepiej z moim Małym.
Czuje się jak nowo narodzony, po wielu trudach udało mi się pozytywnie zakończyć odwyk. Była to trudna przeprawa z wieloma przeszkodami i załamaniami, ale udało się :)

Słuchajcie, wytrzymajcie w odwyku, tyle ile potrzebujecie, na serio warto i odwyk w 1000000% działa!!!!
Wierzę w was wszystkich, dajcie z siebie 100%.
Po prostu ograniczcie wszystko i wytrzymajcie w tym.
Mi poszczęściło się, że znalazłem wyjątkową dziewczynę, ale gwarantuje, że wam też taka się trafi :)

Dziękuje Danielowi, za wszystko!!!!
Jesteś wspaniałym człowiekiem i będę Ci wdzięczny do końca życia :)

Panowie i Panie, nie poddawajcie się, życie bez porno, jest zupełnie innym życiem, bardziej kolorowym i urozmaiconym.

Podjęliście pierwszy krok, że chcecie przejść odwyk, to gwarantuje wam, że dacie radę.

Daniel, proszę wstaw to do siebie na bloga. Jestem winny Tobie i innym czytelnikom ten list.
Liczę, że pomoże wielu osobą.




Miło aż się czyta i fajnie że się udało, porno nie jest potrzebne nikomu w jego życiu bo zaburza wiele spraw nie tylko łóżkowych. Gratulacje!



środa, 3 sierpnia 2016

Pytanie Krystiana - czy gdy zdarzyła się masturbacja na odwyku to czy wszystko stracone?

Witam. Z początkiem czerwca rozpocząłem odwyk od porno. Mam 21 lat. W nałogu jestem od 13 roku życia. Z przerwami na wakacje.
Wytrzymałem od porno 3 tygodnie. Nie ciągnie mnie już wgl. Pierwsze 2 tygodnie to był koszmar. Stany depresyjne na porządku dziennym. Agresja itd.
Niestety wczoraj zrobiłem to, oczywiście bez filmów. Powiedz mi, jak ostro spieprzyłem swój odwyk po prawie miesięcznej abstynencji ? Dodam, że nadal mam tzw. ''flatline''.



Spokojnie to nie walka o niepodległość, po pierwsze podstawowym sukcesem jest to że postanowiłeś pozbyć się porno z swojego życia, jasne że odwyk to zero porno i wstrzymanie się z masturbacją by oczyścić głowę. Jesteś jeszcze młody i zapewne ta energia buduje się szybciej niż np u 30-sto latków. Stało się i tyle później po odwyku dobierzesz częstotliwość masturbacji do siebie gdy już nie będzie jak funkcjonować jak będzie Ci energia rozpierać. Jest dobrze uspokój się i kontynuuj odwyk. Zajmij się życiem sportem hobby co poprawi humor i nie pozwoli na wchodzenie w negatywne stany.