Info

FAQ oraz Opis odwyku od porno krok po kroku dla początkujących znajduje się tu: http://nadopaminie.blogspot.com/2014/05/100-post-odwyk-krok-po-kroku-dla.html

sobota, 26 września 2015

List Leny - uzależnienie męża od pornografii

Witam. 
Ciesze sie , ze trafilam na Twojego bloga. Bardzo mi pomogl. Mam takie same problemy jak inne kobiety ze swoimi partnerami :(. Jestem mezatka od 5 lat mam 38 lat a moj maz 45 i na poczatku jak to wszedzie sex, sex i sex non stop mimo ze nie jestesmy nastolatkami . 
     Po slubie jeszcze bylo fantastycznie a od jakiegos czasu sex mam co sobote lub niedziele i to z wielka laska. Na poczatku tlumaczylam sobie ze to wiek, stres, maz ma firme, itp, itd... Moj maz ogladal najpierw filmy pornograficzne po cichu przede mna. No ale pare razy go nakrylam i powiedzialam mu oficjalnie ze mi sie to nie podoba ze to dla mnie nie normalne itd.. itp... Obuzony stwierdzil , ze nie chodzi na boki , ze mnie nie zdradza a ze CZASAMI (czyli codziennie przed praca rano ) oglada filmy to nic strasznego. 
     Przyjęłam to do wiadomosci ale nie byla to odpowiedz na ktora czekalam. I tak poczulam sie nie dowartosciowana, myslalam sobie ze go nie podniecam wystarczajaco, ze jestem stara, nie atrakcyjna. Z czasem wzeielismy N-ke tv na umowe i moj maz odkryl tam programy erotyczne odplatne, moj maz namowil mnie zebysmy wzieli te programy zamowili on sobie od czasu do czasu popatrzy jest dorosly a wszyscy faceci to wzrokowcy i wszyscy porno ogladaja a on za stary jest zeby sie ukrywal przede mna z ogladaniem- tak stwierdzil moj maz. I tak ja sobie pomyslalam w sumie no moze i chlop ma racje. Wiec mamy te programy od jakis 4 lat OFICJALNIE moj maz oglada jak mnie nie ma w domu lub wstaje do pracy okolo gdziny wczesniej i wiem na 100% ze oglada te kanaly erotyczen. MOj maz wstaje czesto w nocy na papieroska i wiem napewno ze wlaczy tv na te pare minut zeby choc na chwile popatrzec :(. Jestem zdruzgotana. Jak go sie pytam o te filmy to wpada w furie ze to jedyna rozrywka i ze tylko czasami oglada ze to nie tragedia. Nie wiem czy sie onanizuje ale sie domyslam ze tak, nigdy go nie zlapalam na tym. Ale jak facet moze ogladac te filmy bez onanizowania sie.... Co robic? Z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam
Lena


Z opisu wynika, że mimo rzadkiego seksu, raczej z seksem problemów on nie ma, tzn że może się kochać. Zwykle trafiają tu osoby które mają juz przez pornografię problemy z erekcją. Prędzej czy później przez oglądanie porno te problemy się pojawią, różnica jest tylko na jakim etapie jest dany facet.
Polecam listy samych kobiet na blogu:

http://nadopaminie.blogspot.com/2013/12/fasolki-kobiece-rady-dlaczego-wyleczony.html

http://nadopaminie.blogspot.se/2013/12/list-czytelniczki-fasolki-o-tym-jak.html

oraz dotyczące par:   pary

Niestety Twój facet nie jest świadom, że porno może prowadzić do problemów w przyszłości jak i że dla kobiety jest to ciężka sprawa bo wpływa na poczucie jej atrakcyjności. Każdy facet musi sam zrozumieć, że to jest pewna choroba i od  niego musi wypływać chęć wyleczenia się. Często zanim nie widać negatywnych objawów uzależnienia od porno w postaci gorszych erekcji to nie ma tej motywacji. Możesz mu to wprost powiedzieć, że będzie z czasem coraz gorzej, że będzie potrzebował tabletek, a później i one nie pomogą. Problemem jest też kwestia ego i każdy to ma. Ja dawniej sam bym wyśmiał kogoś, gdyby mi powiedział że jestem uzależniony bo nie widziałem problemów. Dopiero gdy zaczęły być widoczne to zacząłem szukać rozwiązania. Radziłbym przejrzeć powyższe linki wraz z komentarzami i normalnie porozmawiać albo oznajmić mu jakie efekty powoduje porno w długim czasie i spytać się czy chce być dalej facetem, czy w przyszłości mieć problemy z erekcją. Powiedz, że czytałaś o tym i jest pełno opisanych takich przypadków, zresztą nawet tutaj na blogu.


środa, 23 września 2015

Pytania Bartka

Czesc Daniel.
 Wszelkie znaczace informacje zaczerpnelem juz z youbranonporn.
Mam do Ciebie tylko dwa pytania.Mam na dziejej ze znajdziesz czas i bedziesz umial mi na nie odp.

1) Dla kogo wymagany jest dluzszy czas na oczyszczenie mozgu i powrotu do normalnych nodzcow sexualnych. Dla kogos kto zyl w bagnie krocej ale intensywniej tzn codzienie porno i masturbacja czy moze dla osoby ktora siegala po porno raz na dwa tyg badz czesciej i wtedy sie zaczynal maraton kilku godzinny badz 2-3 dniowy. Ale tez zyla tak przez dluuugie lata. Jak myslisz ?

2) Interesuje mnie jeszcze jedno, otoz odstawilem porno pod koniec lipca i zauwazylem spadek lipido. Na poczatku wrzesnia zdecydowalem sie na moja pierwsza masturbacje bez laptopa. Taki maly eksperyment zeby sie przekonac czy moge. Udalo sie ale musialem sie troche nameczyc. Po tej probie lipido troszke podskoczylo w gore co mnie ucieszylo poniewz nie chce czuc sie wykastrowany. Nie jestem pewien czy to przez ten jeden wyskok bo w tym samym czasie zaczelem brac cynk. Wiesz moze to dzieki temu ? Jak to jest czy jednorazowy wyskok z reka podnosi lipido i wtedy odwyk nie przechodzi prawidlowo i trzeba wsio na nowo poniewaz nie mamy flat line ?
Dzieki z gory za odp. Gratuluje zalozenia Bloga
Pzdr


Odpowiedzi:

1) Odnośnie pierwszego to nei ma reguły bo dopiero na samym odwyku będziesz sam po sobie widział jak twoj organizm oraz głowa reaguje na odstawienie pornografii. Jesli było to intensywne uzależnienie czy nawet dłużej ale mniej to długość odwyku może być różna jak i taka sama. Każdy z nas jest inny przecież, dodatkowo ważne jest jak ten odwyk przebiega. Wiele osób odstawia porno, ale dalej fantazjuje, nie wypełnia sobie czasu innymi aktywnościami przez co porno które było wcześniej jedynym źródłem przyjemnośći z czasem powraca. Uważam, że nie da się zaplanować czasu odwyku, jasne 3 miesiące to jakiś standard na start, ale nawet wtedy do pełnego oczyszczenia głowy trzeba trochę dłużej, po 3 miesiącach powinieneś widzieć poprawę erekcji itd. Trzeba również świadomie nauczyć się rozumieć erotykę czy porno tzn jak dopamina działa na mózg, bo i po odwyku nawet goladajac tv czy przypadkiem zdj wyskoczy na facebooku. Trzeba rozumieć ze niestety taki jest świat, ale mając ta wiedzę człowiek rozumie że to nie dla niego i nie ma co się na to gapić tylko iść dalej robić coś normalnego. Radzę zacząć odwyk, wypełnić sobie czas aktywnościami i się obserwować. Z czasem gdy zauważysz po 2 czy 3 miesiącach że nadal masz fantazji z porno itp to wtedy się trzeba zastanowić co jest nie tak. Lub  po takim czasie mogą nie wracać erekcje wiec może trzeba odwyk przedłużyć i zero masturbacji. Tylko to może być zależne od wielu czynników, stresu przepracowania a może trzeba zmienić dietę czy więcej ćwiczeń by zwiększyć produkcję testosteronu (ale naturalnie bez chemii)

2) Z pewnością jak długo się nie masturbujesz i robisz to w końcu to organizm pobudza się do uzupełnienia braków, więc cała chemia zaczyna działać w organizmie i na drugi dzień rano możesz mieć np namiot. Dlatego ja zalecam po odwyku jakiś ustalic wg własnych obserwacji czas kiedy będziesz się masturbował np raz na tydzień czy co drugi, To indywidualna kwestia. Jak robiłeś to bez porno podczas odwyku to nei ma się co martwić bo rozumiem że było to bez fantazji o porno, więc nie mysl że rozpoczynasz na nowo. Jeszcze raz trzeba siebie obserwować, brać za siebie odpowiedzialność w tej kwestii. Też nadto bym się nie martwił, długoterminowo i tak już wygrałeś bo pozbyłeś sie porno, czas ogarnąć czas wolny a reszta naprawi się sama. Pomyśl o ćwiczeniach na testosteron, było wcześniej tutaj na blogu.

wtorek, 22 września 2015

List Beaty



Witam. Trafilam na Twojego bloga i chce Cie prosic o rade. Jakis czas temu poznalam faceta nasza znajomosc szybko nabrala charakteru erotycznego niestety tylko przez tel. Zauroczona po kokardy szybko zorientowalam sie ze z Nim cos nie halo.Unikal spotkan wycifywal sie i moglam pisac w cyberprzestrzen miesiacami i pisalam. Pieknie zmyslowo erotycznie o tym jak Go pragne.Analizowalam jego zachowanie i to co do mnie mowil. Bylo tam duzo porno i fantazji pornograficznych. Dzis juz wiem ze jest uzalezniony od porno. Doszlo miedzy nami do zblizenia i ono potwierdzilo moje podejrzenia niestety. Musisz wiedziec ze moje smsy do Niego byly na prawde sliczne .Inne niz jego doswiadczenia pornograficzne.  Czy to mozliwe ze ta innosc tak Mu sie spodobala?Czego mogl oczekiwac od tej znajomosci skoro tkwi w nalogu i za wszelka cene staral sie to ukryc? Ponad rok byla to znajomosc tylko telefoniczna bo On unikal spotkan a ja sai zauroczylam w Nim i myslalam ze ukrywa cos innego . Napisalam Mu o moich podejrzeniach i facet zakonczyl znajomosc wsciekly na mnie. Jezeli mozesz wyraz swoja opinie po co wedlug Ciebie byla Mu potrzebna taka znajomosc?Przepraszam za bledy ale pisanie na komputerze nie nalezy do moicz mocnych stron wole telefon.Tu powinnam wstawic zartobliwa buzke ale nie umiem. Pozdrawiam.

Czesc, nie mozna wykluczyć roznych rzeczy. Moze ma bójną wyobraźnie tylko, ale skoro sama po przeczytaniu bloga masz obawy to może coś w tym być. Przykładowo poszukując nowych dopaminowych wrażeń poszedł w chaty czy serwisy randkowe i nakręca go przechodzenie na temat seksu. Nic w tym złego, jeśli unikał spotkania to moze jest nieśmiały, ale jak trwało to tak długo to możliwe, że faktycznie jest uzależniony. Lepiej zostawić ten temat i iść dalej, nie popadaj w pułapkę ze chcesz mu pomóc. Puki sam nie zauważy problemu to strata czasu. Prawdopodobnie jako kolejny etap uzależnienia

poniedziałek, 21 września 2015

List czytelnika - uzależnienie od porno



Cześć Daniel NoFap.
Dzisiaj natknąłem się na Twojego bloga. Jestem świeżo po przeczytaniu kilku artykułów i chciałbym Ci szczerze podziękować. Od 1 roku i 10 miesięcy borykam się z zaburzeniami erekcji. Konsultowałem mój przypadek z urologiem, endokrynologiem (wydałem mnóstwo pieniędzy) i odbyłem krótką rozmowę z psychologiem. Miałem w planach wizytę u seksuologa, lecz tak naprawdę Twój blog otworzył mi oczy i na nowo dał nadzieję. Od dzisiaj zaczynam 100 dniowe leczenie (albo 200 dniowe). Trzymaj za mnie kciuki i niech moc będzie z Tobą. Pozdrawiam.

Ps. Jeśli Twoja metoda mnie wyleczy stawiam dobrą wódkę.

Ps. 2 usuń konto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Hej
cieszy mnie to bardzo, a ponieważ będziesz miał dużo czasu bardzo bym ciebie prosil o szersze opisanie swojego przypadku. Bez nazw doktorów tylko ogólnie jaka specjalizacja, jakie bylo badanie ,jakie wnioski czy sugerował że przyczyn a jest porno, czy sie pytal oto. Bardzo wzbogaci to bloga

Powodzenia
Pozdrawiam

niedziela, 20 września 2015

Mr. Nice Guy - jak pozbyć się podstawowych zachowań by wyjść na prostą

Mr. Nice Guy to częsty problem wśród mężczyzn i jedna n najbardziej nieefektywnych strategii życiowych przyczyniających się do nie szczęśliwego życia. Niestety brak rezultatów zamiast prowadzić do refleksji skłania do próbowania coraz "bardziej" co pogarsza tylko problem. Jednym rozwiązaniem jest przerwania schematów zachowań i zastąpienie ich nowymi opisanymi w poniższym arcie:


Mr. Nice Guy - cz. 2 - jak pozbyć się tego garba


czwartek, 17 września 2015

List Nati

Cześć Danielu
Czytam Twojego bloga od 3 miesięcy od kiedy dowiedziałam sie ze moj chłopak ma z tym problem . Jestesmy ze soba trzy lata ,mamy po 20 lat . Na początku nie wiedziałam o co chodzi co powoduje ze nie chce uprawiać ze mna seksu . Trwało to dwa lata raz było lepiej raz gorzej , super było na wakacjach bo codziennie . Jednak normalnie najpierw było raz w tygodniu pozniej co dwa tygodnie , obwiniał mnie ze to przeze mnie ze mam humorki , ze jest monotonnie . Zaczęłam kombinować wymyślać , nie okazywalam humorów , wierzyłam ze to wina po mojej stronie wiec sie zmieniłam ale przed tymi wakacjami przyznał sie ze oglada porno codziennie , wiec na początku sie rozsypalam świat mi sie zawalił . Bo jak to moj facet woli sztuczny seks i nadmuchane nie naturalne kobiety ,a nie mnie młoda atrakcyjna kobietę . Byłam załamana ale poczytałam ( trafiłam na Twojego bloga ) i zaczęłam go wspierać chciałam porozmawiać ale napotkalam problem powiedział " koniec tematu wiem co z tym zrobic i żadnych blokad nie założę bo to smieszne " powiedziałam okej ufam Ci . Przez pewien czas zauważyłam zmianę miał ochote i seks wyglądał inaczej ale w pewnym momencie cos mi nie pasowało wiec sprawdziłam jego historie i znalazłam tam z 20 otwartych filmików . Zapytałam sie czy oglądał , skłamał . Poklocilismy sie bo mi zaczął oskarżać ze czemu go sprawdzam i jak jeszcze raz to zrobie to koniec z nami i ze akurat miał moment słabości a tak to nie oglądał . Było okej ale teraz znowu czuje ze cos jest nie tak jak sie go o to pytam to sie wkurza i mowi ze nie robi tego , a ostatnio powiedział ze nie bedzie odpowiadał na to pytanie , seks jest częściej ale nie chce flirtować uwodzić a jak dochodzi do seksu to fantazjuje i jest nie obecny . Nie wiem co robic juz nie chce tak dłużej chce mu pomoc i nie wiem czy mowi prawdę i mu ufać czy wciąż kłamie ?


Sytuacja jest jasna, dokładnie jak napisałaś jesteś atrakcyjną młodą kobietą. Miejmy nadzieję, że będzie w stanie zrozumieć, że coś jest nie tak i że w dobrej wierze starasz się mu pomóc. Nawet związku ta sfera dla faceta jest niezwykle osobista i ciężko kobiecie nawet w tak intymnej relacji o tym rozmawiać. Trzeba jednak komunikować bo znając wszystkie przypadki opisane na blogu bezpośrednio od kobiet, niestety rani. Gorzej kobiety czują się nie atrakcyjne. Chyba jednym z lepszych argumentów jest uzmysłowienie facetowi, że jesli będzie to kontynuował to zostanie impotentem i żadne tabletki mu nie pomogą. Sam musi zrozumieć że odwyk jest dla niego dobry. Jeśli tylko kobieta jest tutaj siła napędową to facet może się ukrywać, przytakiwać i dalej robić swoje tylko że będąc ostrożniejszym. Polecam w FAQ na górze strony wpis o parach i odnośniki do przydatnych artykułów, w szczególności czytelnicznki fasolki.

poniedziałek, 14 września 2015

List Mariusza

witam,
nazywam się Mariusz, mam 24 lata, dziękuje za nadopaminie.blogspot.com;
chciałbym tu przelać to co o sobie myślę, czuje potrzebę hm
usprawiedliwienia się? lub może wyżalenia się komuś o tym co mnie
trapi. o pornografii, sexie, kobietach. życiu.
może to mi pomoże.

Zacznę więc, dziś odbyłem długo rozmowę z samym sobą.
przeanalizowałem  swoje ostatnie może  10lat zycia, może więcej. Życia
w 2 światach. Realnym i tym porno. czemu własnie dziś podjąłem się
tej ciężkiej próby, chodź borykałem się z nią myślę już 3 lata.
straciłem dziś szanse na karierę, która miałem już w kieszeni,
zapewnioną super przyszłość etc. nie popełniłem przestępstwa nie
idę do więzienia. nie zdałem bardzo bardzo ważnego egzaminu. to chyba
kumulacja tego co we mnie siedzi i czego nie mogę się pozbyć,ale czara
goryczy sie przelała, muszę stanąć z tym do walki.
 moja historia jest taka: dostałem internet chyba w 4 klasie podstawówki,
 ładnych pare lat temu. Wtedy to poznałem panią Pornografie która mną
 zawładnęła i zabrała mi zdecydowanie za duzo. przez  ostatnie pare lat
 nie pamiętam dnia w którym choć raz się nie masturbowałem.
 Zwiedziłem porno świat do dna, nawet ten podziemny Tor. Tego co moje
 oczy zobaczyły w otchłaniach internetu nie polecam nikomu. Widziałem
 naprawdę wiele, nic mnie już w życiu nie zaskoczy (obym się nie mylił
 ). Czerpałem ile wlazło, znam więcej aktorek porno niż tych
 prawdziwych. Na początku było zajebiście. podniecenie super. Parę lat
 później koleżanki mnie chwaliły, że jestem dobry w te klocki.  Teraz
 nie mam koleżanki z którą bym się nie przespał, przez to dziś już
 nie mam koleżanek w ogóle. Mam za to dziewczynę od 2 lat. Ani razu jej
 nie zdradziłem z żadną inną, nie licząc porno. Mimo że jest super
 laska, to nadal patrze na każda inną kobietę, którą
 mijam na ulicy jako nie na kobietę, lecz na obiekt seksualny.
 Problemy z masturbacja zaczęły się chyba, gdy wykupiłem roczne konto
 na jednym z amerykańskich serwisów filmów HD, było to jakieś 6 lat
 temu. Robiłem to po kilka razy dziennie, aż miałem rany. Często po
 seksie nawet teraz, wole iść i jeszcze się dojechać przed komputerem,
 niż kochać się 2 raz. Odmawiam mojej dziewczynie sexu, mówiąc ze
 jestem zmęczony po treningach ( trenuję 6 razy w tyg, rano siłownia
 wieczorem MMA, solidne jestem takim pół profesjonalistą),może
 faktycznie trochę jestem, lecz w rzeczywistości zwaliłem sobie dziś 2
 razy i nie mam czym strzelać. Złości się na mnie kiedy nie dochodzę,
 bo myśli, że mnie nie podnieca. A ja porostu mam puste zbiorniki. Nie
 wie o moim nałogu. Bawimy sie rożnie, coraz bardziej hardkorowo w bdsm i
 inne historie, to co zobaczę w sieci staram się jej przetłumaczyć, że
 mi się podoba, bo zwykły sex jest dla czymś z przymusu, a nie
 przyjemności, no ale muszę ja przecież jakoś zadowalać bo pójdzie do
 innego, choć mówi że mnie kocha :)

 Od jakiś 2 lat nastąpiła stagnacja w moim ciele. Nie regeneruje się
 jak kiedyś, nie wysypiam się, ba nawet apetytu mi brak. Nic się nie
 zmienia mimo sportu, diety, odzywek ( hormonów nie zażywam - zwykłe
 białko, kreatyna aminokwasy etc) Doszedłem do wniosku, że od około 3
 lat jestem zmęczony i nieszczęśliwy, mimo ze do tej pory miałem
 wszystko co trzeba. Winę ponoszę oczywiście ja, lecz źródłem jej
 jest pornografia. A propo's kariery: wymagające studia, naprawdę dużo
 dużo stresu, mało snu, intensywny tryb życia,  to doprowadziło mnie
 dziś do rachunku sumienia to zastanawiania się nad swoim życiem. Jest
 jeszcze alkohol- jestem alkoholikiem- typ zero jedynkowy. mogę nie pić
 przez 3 tyg. ale jak zaczynam to mnie wciąga na całego,  na 2-3dni. Mam
 pieniądze, wiec nie ograniczam się wtedy. Kiedy koledzy wołają na piwo
 mówię, że nie chce mi się piwa wole wódkę. Szybciej kopie. Alkohol i
 porno to moja ucieczka od tego świata w którym żyje. Ostatnimi czasu,
 gdy jestem po "sesji z Pania z internetu " szybko zamykam laptop i chcę
 mi się rzygać, czuję do siebie obrzydzenie. Ucząc się do egzaminu
 pół roku ( trudny egzamin,kilkanaście tys pytań po angielsku, wąska
 dziedzina naukowa), co chwila zerkałem na nowe filmiki. To mnie
 rozluźniało, ale i pochłaniało mnóstwo czasu. Dziś wiem, ze gdybym
 miał silną wolę, lub ten program K9, który własnie zainstalowałem,
 może bym zdał. Jest tez taka sprawa ze raz się podjąłem chyba
 zaprzestania zabaw ręką, teraz sobie przypominam, było to może 2-4lata
 temu, lecz efektów zero, nie pamiętam abym jakoś długo wytrwał. Dziś
 Postanowiłem podjąć wyzwanie #nofapchallange, oraz zero sexu, tylko
 paluszki i języczek. Założyłem sobie dzienniczek, będę w nim
 wszystko notował, wszelkie próby obejrzeń porno, ale także dni bez,
 może to mnie dodatkowo zmotywuje, bo na chwile obecna nie mogę sobie
 wyobrazić, że sobie wieczorem nie zwale. Czytałem na blogu: 3ms ktoś
 wytrzymał, ja się dziwie jak 3 dni można w ogóle było. Jest wiele
 szczegółów tego wszystkiego, mojego życia, przygód dziwnych których
 z perspektywy czasu na pewno żałuję. Chcę je też tu opisać, całość w ogóle
 rozwinąć, uszczegółowić, doprecyzować,. To są luźne niepoukładane myśli,
bez finezji i inteligentnych metafor, lecz pisanych w afekcie. Dokończę, jak
 znajdę czas. I torchę siły.

Pozdrawiam M.

PS. Co sądzisz? jakieś wskazówki?


Mariusz cieszę się że trafiłeś na tego bloga, takim jest jego celem by osoby, które czują że już coś jest nie tak i na szczęscie rozumieją że jest to porno to mogą podzielić się swoją historią i poczytać te już pozytywnie zakończone po odwyku. Nie ty jeden oglądałeś różne rzeczy, co oczywiscie Ciebie nie usprawiedliwia, ale wiesz przynajmniej że to pewna zaraza, która zżera wielu facetów. To że nie udało się Tobie kilka lat temu to nie ma znaczenia bo ja sam również miałem przerwy, ale później wracałem do poprzednich przyzwyczajeń. Obecnie mamy wiedzę (polecam FAQ) jak działa mechanizm pornografii, jakie sa jego skutki i jak skutecznie się tego pozbyć. Dawniej jeśli ktoś próbował coś zrobić to raczej po omacku, a tutaj mamy gotowy system czyli odwyk i garść rad od każdego z czytelnika po trochu. Dobrze że masz zagospodarowany czas, ale jak sam zauważyłeś k9 to podstawa, super że zaspokojenie Twojej partnerki podczas odwyku jest dla Ciebie ważne. Wiele jest historii że porno to taki krótkoterminowy sposób na "odpoczynek" od pracy czy wysiłku, ale to się zbiera latami. W końcu organizm mówi dość na jakimś etapie, bądź sama głowa kiedy produkuje już za dużo tych fantazji, które już galopują i potrzeba coraz to nowych silniejszych. Przeszłości nie odwrócisz, ma już mniejsze znaczenie bo widzę że wyciągnąłeś wnioski i nie ma egzaminu , którego nie można by powtórzyć.
Podoba mi się Twój otwarty styl pisania, czasem trzeba z siebie wyrzucić niektóre rzeczy, o tym co oglądałeś im zapomnisz szybciej tym lepiej, ale zachęcam do podesłania, podzielenia się Twoim myślami, wnioskami. Każdego historia jest inna, ale w nich każdy odnajduje często cząstkę swojej, dlatego ważne są różne punkty widzenia.