Info

FAQ oraz Opis odwyku od porno krok po kroku dla początkujących znajduje się tu: http://nadopaminie.blogspot.com/2014/05/100-post-odwyk-krok-po-kroku-dla.html

niedziela, 3 listopada 2013

List czytelnika noFapChallengeDaniel (nie mylić ze mną) będący w trakcie odwyku

    Za zgodą czytelnika noFapChallengeDaniel (proszę nie mylić z moją osobą)  zamieszczam jego email.  Pragnę poinformować, że szanuję anonimowość swoją jak i moich czytelników, zawsze pytam czy mogę wykorzystać cytaty czy też treści ich emaili. Nigdy nie podaje ich danych czy szczegółów (imiona z czapy), które w jakiś sposób mogą ich zdradzić. Mój email to wykopamaporn@gmail.com , jest też formularz po prawej z którego można skorzystać. Publikowanie maili ułatwia mi prowadzenie bloga jak również pokazuje, że problem fapania nie jest jakimś moim wymysłem.



    Tak jak pisałem wcześniej nazywam się Daniel 21lat  a w nałóg wpadłem już w wieku 18lat kiedy miałem komputer tylko dla siebie i coś mnie kusiło by zobaczyć jeden z tych filmów xxx a zaraz potem masturbacja, co ciekawe na początku miałem takie dziwne uczucie że źle robię taki głos sumienia jednak mimo włączania i wyłączania kończyło się oglądaniem i fapaniem. 
    W skrócie w szkole mi zawsze dokuczali, a ja zacząłem uciekać w świat gier izolując się od prawdziwego życia, odkrycie xxx i fapania i nic mi więcej nie trzeba było a po ponad roku byłem świadomy że coś złego się ze mną dzieje i potem znalazłem strone onanizm.pl i wszystko się zgadzało bo miałem wszystkie skutki uboczne a wytrzymanie 2-3dni bez tego nałogu było dla mnie sporym wyzwaniem. Ale jakoś próbowałem i udawało mi się coraz więcej mieć dni bez tego bagna i dopiero zaczynałem budować w sobie prawdziwy charakter i zaczynałem być bardziej pewny siebie czego efektem było zdanie prawa jazdy i poprawa w nauce. 
     Pod koniec drugiej klasy liceum poznałem fajną dziewczynę i zaczęliśmy chodzić ale ja przez nałóg xxx i fapanie czułem że nie zasługuję na dziewczynę, troche ją od siebie odsuwałem ale z czasem powiedziałem jej że mam z tym problem co było dla mnie nie łatwe. Chciałem choć spróbować być z kimś absolutnie szczerym i jak się okazało ona też to robiła choć mówiła że nie jest od tego uzależniona i parę razy się spotykaliśmy ale czar prysł kiedy jacyś kolesie pisali do niej smsy a ona sama strasznie zaczęła kłamać. Coś ją dręczylo i unikała rozmowy a nasze spotkania to samo całowanie się a gadania było tyle co na gadu gadu potem próbowała wyładowywać na mnie złość z niewadomego powodu i uznałem że musimy sobie zrobić przerwę. 
     Po jakimś czasie jak się okazało mój najlepszy przyjaciel i ona się zgadali na jakimś czacie i zaczęli ze sobą chodzić ale nie to było najgorsze bo najgorsze było to że z nim akurat pracowałem i bez wahania mówił że ona się rozbierała przed nim na kamerce czy opowiadał szczegółowo o ich życiu w łóżku. Kiedy to się zaczęło dziać akurat miałem największy progrss w walce z nałogiem bo 2 miesiące a doprowadziło mnie do totalnej wtopy a jednocześnie odeszłem z pracy bo miałem straszną ochotę mu krzywdę zrobić. 
    Jak tak patrzę wstecz i widzę dziś siebie to już zupełnie dwie inne osoby  a skończenie z grami , fapniem, porno to mój bilet do normalnego życia, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo tak myślę że potrzebowałem tego ultimatum że albo coś zrobię albo skończę jako zombi fapujący do xxx, ale też mam swoją drogę w życiu ponieważ lubię psychologię a także chcę by moje życie miało jakiś sens i bym wiedział że zrobiłem w życiu coś dobrego stąd decyzja by starać się o prace jako osoba pomagająca innym pokonać nałogi i właśnie teraz staram się o takie szkolenie a za 6 miesięcy chcę poprawić matematykę i mieć już maturę.Bardzo pomocna jest też dla mnie siłownia w której chcę udowodnić sobie że z niezłej niedowagi zdołam zbudować ładną sylwetkę , nigdy więcej nie będę uciekał przed trudnościami życia i tym krótki zdaniem myślę mogę zakończyć tą historię :)

Pozdrawiam 
noFapChallengeDaniel 





    Ciesze się że jesteś kolejną osobą, która postanowiła skończyć z nałogiem i wyprostować swoje życie. Super że chodzisz na siłownię, to naprawdę pomaga, nie mówiąc już o lepszym samopoczuciu i większej pewności siebie. Tą dziewczyną bym się nie przejmował, każdy z nas przeżywał większe lub mniejsze miłostki, jako dorosły facet musisz kierować się sobą a nie innymi, to twoje życie jest najważniejsze i nie ma sensu kontaktować się z kims kto ci nie pasuje lub wręcz warczy. Sam czasem popełniałem ten błąd, szczególnie na początku w liceum, dawałem sobie wejść na głowię starałem się być miły, nowe środowisko wiadomo, ale było tylko coraz gorzej więc zacząłem mieć wszystko w nosie i skupić się na sobie. O dziwo miałem lepsze efekty, szanowałem bardziej siebie i nikt mi nie właził na głowę. Od porno mnie to nie ustrzegło, ale warto się tym kierować w życiu, bo wiele osób tylko czycha by nas wydymać. Poza tym pamiętaj że nie jak ta kobieta to inna, dobrze że zwolniłeś się stamtąd, nie pasuje to idziesz swoją  drogą, tak postępuje prawdziwy facet. Gratulacje.
   Odnośnie porno, przyznam sam że po fapaniu często czułem się źle, nie chodziło tylko o bóle głowy i otumanienie, po prostu czułem że coś było nie tak, ale przyzwyczajenie sprawiało że brnąłem w ten nałóg dalej. Co więcej sam kiedyś miałem problem z graniem w liceum, ale na moje szczęście przekroczyłem w pewnym momencie punkt krytyczny przez co gry mi się znudziły i po prostu też nie jestem w stanie wysiedzieć dłużej przy jakiejś grze niż pół godziny. Naprawdę rzadko gram, ostatnio co prawda pograłem w gta v, przeszedłem je nonstop w kilka dni, ale starczy mi to na dobre pół roku. Całe szczęscie że większość gier nie ma tak wysokiego poziomu jak gta, nie są takim majstersztykiem, ale przyznam że nawet pod koniec gta mnie nudziło już. Dodatkowo mam największego farta na ziemi, nie nawidze trybu multiplayer, nie że nie lubie ludzi po prostu jakoś nie potrafię w grać w multi. Gry były zawsze dla mnie jak film, fabułą a nie ciągłym łypaniem w to samo. Prawdą jednak jest że fapanie i granie często się ze sobą łaczy z uwagi na komputer, dlatego warto ograniczyć kompa do minimum, poinstalować k9 czy leechbox i wtedy mozna w miarę traktować komputer jako narzędzie pracy a nie rozrywki.
   Śmieszne że piszesz o dwóch osobach, sam zauważyłem u siebie pozytywne zmiany, co więcej znający mnie ludzie inaczej mnie traktują, są bardziej otwarci na mnie. Oczywiście oni się nie zmienili, po prostu ja jestem bardziej otwarty na innych, uśmiechnięty, mniej spięty, mowa ciała bardziej naturalna a nie jak u osoby ktora coś ukrywa, czegoś się wstydzi.
   Dobrze że pracujesz nad sobą, jeśli chcesz pomagać innym super pamiętaj tylko że w tym kraju psychologów, socjologów, prawników i generalnie humanistów mamy na pęczki. Pomyśl o jakimś kierunku technicznym jako opcję, pamiętaj że w tym kraju np programiści nie narzekają na brak dobrze płatnej pracy. W mojej robocie mamy przekfalifikowanych mechatoników, fizyków, jednego budowniczego mostów i nawet trafił się psycholog co kończy drugi kierunek studiów: informatykę, więc coś jest na rzeczy.

Pozdrawiam
Daniel blogger







Inne artykuły:






8 komentarzy:

  1. jutro będę miał równe 3 tygodnie abstynencji :) przyznaje że od wczoraj bardzo mnie męczą te myśli i te dziwne samopoczucie takie nakłaniające do wtopy, ale muzyka i poczytanie bloga zawsze coś pomaga a ostatecznie jest k9.Myślę że jako taki specjalista jeśli będę uparty by to robić to może pracę znajdę.Ale na razie staram się żyć tym co jest teraz ponieważ kluczowe teraz jest zamienianie starych nawyków jak fap, gierki , xxx na nowe takie jak siłownia , książki , nawiązywanie znajomości o ogólnie poprawa życia towarzyskiego. Człowiek uzależniony zwykle jest jak dwie osoby jedna jest tym którą inni powinni widzieć a druga którą tylko on sam powinien widzieć, z kolei też jest tak że oceniamy siebie tym co inni o nas myślą lub robimy wszystko aby być w tej tzw. normie nie dostrzegając własnego potencjału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak trzymaj, pracuj nad sobą i będzie dobrze!

      Usuń
  2. W przyszły poniedziałek będzie równo 2 miesiące bez porno, masturbacji , gier. Szczególnie najwięcej się męczyłem w ciągu pierwszego miesiąca i troche czasu po pierwszym miesiącu abstynencji. Teraz jest dużo lepiej jeśli chodzi o powrót do życia erekcji która jest coraz lepsza czy też pamięci,koncentracji,samopoczucia,samooceny itd kolejnym bonusem okazało się być skończenie problemu którym była prokrastynacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, bardzo mnie to cieszy, faktycznie prokrastynacja to ciekawy issue, kiedy porno wypełnia ci życie na nic nie ma czasu i tylko myśli się o fapaniu czy masturbacji, coś w tym jest.
      Gratulacje

      Usuń
  3. Ostatnio mam taki dziwny okres , męczą mnie jakieś myśli że związane z tym jak ja dziewczynę poznam czy też czy dam radę tym razem matematyke zdać ogólnie wszystko maluje się jakby w szarych barwach co gorsza ostatnio nie czułem w sobie tego ducha walki z nałogiem i jakbym wręcz sam z siebie chętnie bym wrócił do nałogu by w jakiś sposób dać sobie iluzje tej ucieczki.Wiem że brzmi to dziwnie ale do takiego stopnia robi mi się mętlik w głowie nie mogę znaleźć tego punktu zaczepienia na górze symbolizującej moje życie , ten stan trzyma mnie aż do dziś a najlepsze jest w tym to że miałem dziś jednorazowy dostęp do xxx, gier a mimo to zrezygnowałem. Momentami czuje w sobie tą odwagę i potencjał by wiele w życiu osiągnąć ale głównie przeważa stan wywalenia siebie na margines społeczeństwa. Mimo tego stanu wszelkie skutki uboczne oglądania xxx znikają , widocznie taki stan umysłu musi być podczas odwyku.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam 85dni i prawie te 3 miesiące u mnie to okres w którym psychika wraca do normy.Chodzi mi o ten natłok emocji i uczuć , dni w których światło świeci pełnym blaskiem a człowiek wstaje pełen energii i pozytywnego nastawienia a też dni w których prawie szlak nie trafi na myśli o tym że czuje się jakbym żył w totalnym bagnie z miejsca ma się wszystkiego dość i wtedy tak atrakcyjna wydaje się myśl o fapaniu i xxx jako jedynym sposobie na szczęście bo media i tak mi wmówiły obraz kobiety i mężczyzny jako jakiejś rywalizacji płci a nie miłości czy czymś w tym rodzaju, tak więc tym bardziej ciągnie do xxx a przecież gdzie nie spojrzę to nie widzę kobiety na okładce z podpisem co jest jej pasją itd tylko jakie sexi fotki ponieważ najłatwiej jest zwracać uwagę człowieka seksem niż czymś innym i doskonale o tym wiedzą choćby twórcy gier tworząc coraz bardziej erotyczny obraz gry bo gry , fapanie , porno idą dobrze w grupie przez cały ten czas miałem raz okresy negatywnych myśli tego zniechęcenia do całego świata i mętliku w głowie a bywały dni lepsze ale bywały chwile w których czułem jakby wielki potencjał kryjący się w ponurych lochach mojego życia emocjonalnego i mentalnego to coś w rodzaju mojego prawdziwego ja nie mogącego się uwolnić. Aktualnie mając nawet dostęp do xxx nie oglądałbym tego bo tak jak kiedyś miałem w głowie sceny xxx które budziły we mnie chęć do fapania i oglądania tego dna to teraz czuje się o tego wolny co prawda nie zamierzam testować swojej samokontroli a k9 nadal stoi na straży :) ale tu chodzi o szacunek do siebie jak i do innych ludzi a porno na pewno nie jest obrazem szacunku czy miłości tylko patologi i chęci zysku ( po trupach do kasy). Jeśli chodzi o to co zwykle otwiera nam oczy na problem a mam na myśli coś zdechłego w spodniach to tak to prawda że to wraca do życia co prawda póki co u mnie jest to powrót wrażliwości na dotyk a samą myślą nie mogę jeszcze wywołać erekcji no ale nie wygląda to już jak coś zdechłego :P wiadomo 3 miesiące to minimum a w przypadku naszym trzeba więcej czasu ale przez te 3 miesiące psychika wróci do zdrowia i to najważniejsze. póki co ten post był pisane tak aby coś napisać postaram się za jakiś czas podsumować wszystko i o tym napisać :) bardzo polecam film Don Jon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie jak mówisz szacunek do siebie, odnośnie uzyskania erekcji myślą to nie jest coś co determinuje w praktyce czy jest się zdorwym czy nie. Raz fantazjując o jakiejs dzieczynie spotkanej możesz miec erekcje bądz nie, nie przykuwałbym tutaj tak dużej uwagi. Cieszę się że masz super postępy, pracuj nad dobrym samopoczuciem, ogranicz gry do minimum. JA sprzedałem dlatego konsole a na pc-cie i tak nie gram ze względu na słabą karte graf no i brak czasu. Wydaje i się że jakieś hobby może pomóc żeby zając lepiej ten czas. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz bo brakuje mi takich od osób które tak długo wytrzymały. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

      Usuń
  5. Mam dokladnie ten Sam problem dzieki twojemu blogowi Danielu tez of dzisiaj koncze z masturbacja po przeczytaniu wielu artykulow doszedlem do wniosku ze nie ma sensu wchodzic glebiej w to gowno
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj że możesz komentować anonimowo, zaznacz opcje anonimowy.